Szaleniec usiłował otworzyć drzwi samolotu na wysokości 10 tys. metrów, bo rozzłościli go współpasażerowie.
31-letni Niemiec pokłócił się ze swoimi współpasażerami na pokładzie samolotu EasyJet z Neapolu do Berlina. Mimo że załoga spełniła jego życzenie, aby przesadzić go w miejsce z dala od znienawidzonych towarzyszy podróży, po chwili zerwał się z fotela i ruszył do drzwi samolotu. Członkowie obsługi pokładowej dopadli go, gdy majstrował przy mechanizmie odblokowującym. Po chwili zapasów powalili go na podłogę. Resztę lotu spędził przywiązany do fotela. Pasażerowi bili załodze brawo. Po lądowaniu w Berlinie pieniacza przekazano policji. Odpowie za napaść i usiłowanie spowodowania katastrofy. Gdyby zdołał otworzyć drzwi kabiny, nagła dekompresja spowodowałaby, że samolot rozpadłby się na części. Grozi mu do 5 lat więzienia.
JO
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Ażeby was wyssało!, samolot, drzwi, dekompresja,