Gang włamywaczy przyjął do swego grona karła, Lee Kildare’a, który miał pomóc im w okradaniu mieszkań.
Delikwent wydawał się idealny do pracy, bo potrafił przecisnąć się przez najmniejsze niedomknięte okna bądź przez wejście dla kotów i psów w drzwiach z tyłu domów. Okazało się jednak, że gang nie wiedział o słabości ich nowego członka do alkoholu.
Gdy policja, zawiadomiona o podejrzanym zachowaniu w okolicy jednego z domów w Newcastle, przyjechała na miejsce, przez wejście dla psa głowę wystawił kompletnie pijany karzeł. Zaskoczony Lee Kildare (22 l.) samowolnie wyszedł z okradanego przez siebie domu i powiedział, że gdyby nie przyjazd policji, to ukradłby z mieszkania całą miedź (która jest cenna na brytyjskim rynku). Zapytany o skrawki metalu walające się po posiadłości, karzeł wyznał, że nie pamięta nic na ten temat. Dodał jednak, że: „To też pewnie bym ukradł”. Za włamanie dostał karę 12 miesięcy służby społecznej.
Na koniec powiedział jedynie, że został wykorzystany przez okoliczne gangi.
as
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: karzeł, włamanie, policja, alkohol