Amy Winehouse nie pojawia się na imprezach, bo... medytuje.
Pete Doherty: O mało nie umarł!>>
Czego ta Amy nie wymyśli. Ostatnio od jednego ze swoich muzyków przejęła buddyjską ideologię, by, jak mówi – znaleźć spokój w swoim chaotycznym życiu.
Piosenkarka twierdzi, że melodyczne modły, które wznosi z rana i wieczorem wprowadzają pozytywną energię do jej życia.
Pozytywna być musi, szczególnie teraz, kiedy to organizatorzy festiwalu Rock En Seine w Paryżu planują prawne postępowanie w sprawie naruszenia kontraktu. Amy albowiem, zajęta swoimi buddyjskimi modłami, nie raczyła się pojawić na festiwalu.
Do fanów buddyzmu należą również Pete Doherty, Kate Moss, Courtney Love, Paris Hilton i Britney Spears. Zastanawiając się, co może być powodem tak wielkiego powodzenia tej ideologii wśród takich gwiazd, trudno pominąć magnes, jakim jest Lotus Sutra, która zapewnia, że Bodhi (przebudzenie) może osiągnąć każdy, bez względu na płeć, czy nawet inteligencję.
EB
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Amy Winehouse, medytacja, buddyzm, inteligencja, Lotus Sutra