Polakowi oskarżonemu o pobicie i próbę porwania dwóch chłopców, udało się uniknąć więzienia. Zbigniew Kusowski stanął w styczniu przed sądem York Crown Court za pobicie dwójki 13-letnich chłopców w maju zeszłego roku. Z pomocą tłumacza od razu przyznał się do winy i w wyniku przesłuchań, które trwały kilka tygodni, został on uniewinniony.
Polakowi oskarżonemu o pobicie i próbę porwania dwóch chłopców, udało się uniknąć więzienia.
Zbigniew Kusowski stanął w styczniu przed sądem York Crown Court za pobicie dwójki 13-letnich chłopców w maju zeszłego roku. Z pomocą tłumacza od razu przyznał się do winy i w wyniku przesłuchań, które trwały kilka tygodni, został on uniewinniony.
Szczuli ją psem
26. maja zeszłego roku Kusowski miał odebrać telefon od jednej ze swoich córek, która poinformowała go, że jego druga córka została pogryziona przez psa, którego szczuli na nią chłopcy. 37-latek wsiadł wtedy do swojego vana i pojechał do parku Fossway w Clifton. Tam jedna z jego córek wskazała grupę chłopców, którzy mieli szczuć swojego psa na drugą z dziewczynek. - Zatrzymałem swojego vana, wysiadłem z niego. Przyznaję się, że rzeczywiście wtedy chwyciłem obu chłopców za ramiona, a jednego z nich uderzyłem w głowę - podał w swoim oświadczeniu Kusowski. Przyznał się także, że po tym próbował wsadzić obu chłopców do swojego samochodu. Obrońca Polaka, Tom Storey, bronił swojego klienta, twierdząc, że w istocie Kusowski chciał wsadzić chłopców do vana, ale nie w celu ich uprowadzenia. Zrobił to tylko i wyłącznie dlatego, że chciał, aby tam poczekali oni na policję, którą on miał wezwać. Jednak policja przyjechała dopiero na wezwanie okolicznych mieszkańców, którzy usłyszeli krzyki chłopców. Obrońca Kusowskiego także zwrócił uwagę wszystkich, że Polak nigdy wcześniej nie był karany, sam przyznał się do winy, miał dobry charakter i pracował 87 godzin tygodniowo jako sprzątacz i kierowca, aby utrzymać rodzinę. Sędzia wykazał się zrozumieniem dla Polaka, uznając, że w tamte sytuacji miał on prawo stracić nad sobą panowanie i zachować się w tak nieodpowiedzialny sposób.
Uniewinniony choc winny
- Osobiście jestem usatysfakcjonowany, że pan Kusowski sam rozpoznał, że źle się zachował. Branie prawa we własne ręce nigdy nie kończy się dobrze. Niemal zawsze rezultuje w skrzywdzeniu niewinnych ludzi. Pan Kusowski nie jest jednak osobą, która zasłużyła na więzienie. To niezwykle ciężko pracujący człowiek, z którego inni powinni brać przykład - powiedział sędzia Jonathan Durham Paul. Stwierdził on również, że to, czego dopuścił się Polak, nie wystarcza, by skazać go na karę więzienia, zaś zarządzenie dla niego prac porządkowych byłoby niewłaściwe ze względu na niebotyczną liczbę godzin, jaką przepracowuje Polak tygodniowo. Ostatecznie stanęło na tym, że Kusowski będzie musiał zapłacić każdemu z chłopców, których zaatakował, po 200 funtów. Ponadto jeżeli w przeciągu dwóch lat od momentu ogłoszenia tego werdyktu, zdarzy mu się jeszcze raz brytyjskim normom, ponownie stanie przed sądem. Jeden z ojców 13-latków uznał taki wyrok za zupełnie niesprawiedliwy. - Wyrok jest wręcz obraźliwy, zupełnie nie oddaje powagi sprawy. No i kazać biednym dzieciom przechodzić przez ten cały proces, aby w ostatniej chwili zmienić werdykt na coś, co obraża i wystawia na pośmiewisko cały wymiar sprawiedliwości - mówił po ogłoszeniu werdyktu oburzony ojciec.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: znęcanie się nad dziećmi, pobicie i porwanie dwóch chłopców