Burmistrz Londynu „obraża” Chińczyków w czasie ceremonii zamknięcia igrzysk w Pekinie.
Legendy igrzysk: Eddie Edwards >>>
Podczas uroczystości zamknięcia swoje 10 minut miało tradycyjnie miasto-gospodarz kolejnej olimpiady, w tym wypadku Londyn. Chińskie media nie pozostawiły jednak na brytyjskim show suchej nitki. Pomysł z piętrowym autobusem jako platformą przedstawienia uznano za zbyt skromny, a ekscentryczny taniec osób chaotycznie goniących do jego drzwi za zbyt swobodny i spontaniczny w porównaniu do wyćwiczonych do perfekcji układów choreograficznych chińskich tancerzy. Gwiazdy wybrane przez Brytyjczyków do przygrywania publiczności - Leona Lewis i Jimmy Page – oceniono jako zbyt małego formatu i nieznane w azjatyckim imperium. Na dodatek biorący udział w przedstawieniu David Beckham chybił strzałem wyznaczonego celu i obdarował piłką publiczność.
W ogóle całą koncepcję występu uznano za nietrafną, bo mającą niewiele wspólnego z ideą igrzysk. Szczególnie krytycznie odniesiono się do wystąpienia burmistrza Londynu, Borisa Johnsona. Maszerował po stadionie w bezwstydnie rozpiętej marynarce i trzymał rękę w kieszeni, co zostało odebrane jako brak poważania dla gospodarzy. Przekazaną mu flagę olimpijską chwycił tylko jedną ręką i na dodatek trzymał krótko przekazując ją czym prędzej pomocnikowi. Na koniec nie zauważył burmistrza Pekinu, który podobno próbował zagaić z nim rozmowę. Wygląda na to, że Londyn 2012 rzeczywiście nie dorówna chińskiemu splendorowi. Zwłaszcza pod względem musztry.
JO
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Boris Johnson: zbytni luzak