Tym razem rozkmince poddamy słowo "garbeć".
Złodziejski luksus za 17 milionów funtów >>
Kochani! Tym razem omówimy sobie słowo „garbeć”. Tak, dobrze Wam się zdaje, jest to wyraz brzmieniowo podobny do słowa „berbeć”. Berbeć, to takie małe niewinne, ale za to psotne i piskliwe, niedawno urodzone. Słowem – bejbi. „Garbeć” to jednak również sposób, w jaki osoby z wadą aparatu mowy, mianowicie sepleniuchy, wymawiają angielski wyraz „garbage”, oznaczający śmieci. „Garbeć” to więc taka hybryda słowna określająca dzieci-śmieci, czyli noworodki á la Leszek Miller. Są to noworodki, które przed nastaniem w Polsce czasów „grupy trzymającej władzę”, znajdowano na śmietniku.
Prof. Jan Dżemik
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: brejkanie, ponglisz, garbeć, dzieci-śmieci, Leszek Miller