Po aresztowaniu burmistrza i czterech zastępców pod zarzutem korupcji, hiszpańskie miasteczko San Fugencio zostało pozostawione pod kierownictwem Brytyjczyka, który zna tylko kilka podstawowych zwrotów po hiszpańsku - podaje serwis deser.pl
Google kupił myśliwiec bojowy >>
- Pan Lewis kieruje sprawami miasta, ponieważ jest ostatnim pozostającym na wolności zastępcą burmistrza. Wszyscy powyżej jego stanowiska zostali aresztowani pod zarzutem korupcji. - Od zatrzymań panuje tu u nas chaos, w dodatku zostaliśmy pozostawieni z osobą, która nie mówi po hiszpańsku - podało źródło w urzędzie miasta.
Brytyjczyk mieszka w Hiszpanii prawie 20 lat, od początku w San Fugencio. Przez ten czas pełnił różne funkcje publiczne - był między innymi odpowiedzialny za przestrzeganie praw zwierząt i monitorowanie schronisk. Dlaczego przez dwie dekady Lewis nie nauczył się lokalnego języka? 80% mieszkańców miasta to obcokrajowcy, głównie Brytyjczycy. Są oni skupieni w części miejscowości nazwanej "angielskim getto". Mieszkańcy tej dzielnicy często nie zadają sobie trudu poznania języka czy kultury Hiszpanii.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: San Fugencio, Mark Lewis