Od dłuższego czasu krążą plotki o tym jak trudno jest zdać egzamin na prawo jazdy. Jednak nieuczciwi kandydaci na kierowców cały czas wynajdują coraz to nowsze sposoby uporania się z egzaminami.
Pocztowi dealerzy narkotyków>>
Jedną z takich osób jest zatrzymany ostatnio przez policję mieszkaniec wsi Białe Błota. 18-latek nie zdał egzaminu teoretycznego już 4 razy, dlatego też postanowił skontaktować się z mężczyznami, którzy dawali 100-procentową gwarancję zdania egzaminu.
Przed wejściem do ośrodka egzaminacyjnego mężczyźni wyposażyli chłopaka w zegarek z kamerką, którą miał kierować na monitor i słuchawkę. Schowani w samochodzie mężczyźni poprzez specjalny odbiornik widzieli obraz z komputera i udzielali odpowiedzi na pytania.
Wszystko przebiegało pomyślnie i mieszkaniec Białych Błot odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania. Jednak czas, w którym tego dokonał wzbudził podejrzenia egzaminatora, który zaintrygowany dziwnym zegarkiem chwycił chłopaka za rękę. W tym momencie wszystko wyszło na jaw, gdyż spod koszuli wysunął się drucik.
Teraz chłopakowi grozi do 3 lat więzienia, a może i więcej, jeśli okaże się, że na posiadanie takiego sprzętu szpiegowskiego trzeba mieć pozwolenie.
N.W.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: policja, Białe Błota, oszuści, egzamin na prawo jazdy, prawo jazdy