Niekompetentni lekarze pozbawili Sylwię dziecka.
Koszmar zaczął się w połowie lutego, w sobotę. Sylwia (27 l.) była już wtedy w 13 tygodniu ciąży. Nagle poczuła rwący ból w okolicy podbrzusza. Z jej planu ciąży wynikało, że na pierwsze USG musi jeszcze trochę poczekać. Do tej pory miała tylko rozmowę z pielęgniarką, z której nie wyniknęło zupełnie nic. Kiedy Sylwia zaczęła krwawić, postanowiła udać się do najbliższego, ale cieszącego się złą sławą Croydon Hospital.
Pięć godzin czekania
- Na pogotowiu musiałam czekać pięć godzin, zanim ktoś w końcu się mną zajął. Nikogo nie obchodziło, że się tam wykrwawiałam i skręcałam z bólu... - opowiada. Kiedy w końcu ktoś się nią zainteresował, była to tylko pielęgniarka. Nie przeprowadziła żadnych badań, nie zmierzyła ciśnienia, nie osłuchała. - Popatrzyła na mnie, a następnie poleciła tylko odpoczywać i nie uprawiać seksu.
© Fortis Media Limited 2004-2008
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Ciąża bez znaczenia