Brytyjska prasa ponownie zwróciła uwagę na problem rasizmu w ogólnoświatowej modzie. Czarne modelki nadal są wyraźnie dyskryminowane.
Dziennik "The Independent" ponownie wywołał burzę w kwestii dyskryminowania modelek z mniejszości etnicznych. Gazeta zwraca uwagę na fakt, że w samym Londynie ponad jedna trzecia społeczności wcale nie jest białego koloru skóry. Szokujące jest, że przy tych proporcjach tylko 1% modelek z agencji jest innego koloru skóry niż biały.
Czarna Kate Moss?
Ekskluzywne magazyny dla kobiet nadal wzbraniają się przed umieszczaniem modelek o czarnym czy ciemniejszym kolorze skóry na swoich okładkach. Uważa się bowiem, że nie spełniają one oczekiwań czytelniczek, które chcą widzieć na pierwszych stronach tylko białe, długonogie blond-piękności. Nawet takie akcje, jak kampania Red Product, czyli promowania i finansowania problemów AIDS i głodującej populacji Afryki, spowodowały spory zawód. Gdy magazyn "Indy" wziął Red Product na tapetę wydawało się, że umieszczenie afrykańśkiej modelki takiej, jak Alek Wek na okładce będzie logicznym posunięciem. Tymczasem na pierwszej stronie pojawiła się... Kate Moss pomalowana czarną farbą! Wobec podobnych zarzutów dyskryminowania czarnych modelek firma kosmetyczna Estée Lauder postanowiła pójść na kompromis. W 2003 roku modelka z Etiopii Liya Kebede została ogłoszona nową twarzą koncernu - owszem, została pierwszą czarną twarzą Estée Lauder, ale twarzą o wybitnie europejskich rysach. Gdyby zmienić kolor jej skóry, od razu zniknęłaby cała egzotyka modelki.
Czarne jest piękne
Przeciwnicy kampanii przeciwko rasizmowi w modzie powołują się na przykład Naomi Campbell, która jest jedną z najlepiej zarabiających modelek świata. Jednak nawet sama zainteresowana przyznaje, że i ona wielokrotnie była ofiarą rasizmu. Poza tym, ile można argumentować, że Naomi się udało. Co z innymi czarnymi modelkami? Gdzie one są? Maya Schulz, menedżerka agencji Acclaim models, która specjalizuje się w modelkach z mniejszości etnicznych przyznaje, że przemysł, w którym pracuje jest wyjątkowo rasistowski. - To jest zawsze bardzo trudne, aby wypromować jakąkolwiek czarną modelkę. To nie są nawet jakieś ukryte uprzedzenia, tylko bezczelny, jawny rasizm - opowiada z goryczą "The Independent". - Nie raz usłyszeliśmy wprost, że mamy nie przysyłać więcej czarnych modelek. Jeden projektant powiedział nam wręcz, że jego ubrania nie pasują do ciemnych kobiet. I nie mówimy tu o jakiś mało znanych projektantach, ale o największych nazwiskach. Prawdziwa burza najprawdopodobniej wybuchnie dopiero w czasie organizowania kolejnego konkursu Top Model of Colour, który ponownie będzie promował modelki o innym kolorze skóry niż biały. - Jest mnóstwo pięknych czarnych kobiet o idelanych ciałach, ale i agencje, i ich klienci boją się podjąć ryzyko - opowiada dziennkowi Sola Oyebade, organizatorka konkursu.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: czerń, problem rasizmu, dyskryminacja czarnoskórych modelek, problem rasizmu w ogólnoświatowej modzie, kolorowy Londyn, Czarna Kate Moss, Alek Wek, Liya Kebede, Naomi Campbell, Top Model of Colour