Londyn był pierwszym miastem na świecie, w którym odkryto smog. Dzięki różnym wysiłkom władz sytuacja poprawiła się na przestrzeni lat, jednak płuca przeciętnego londyńczyka wciąż nie mają łatwo.
Powietrze esemesem
W związku z tym władze Londynu wpadły na kolejny genialny pomysł. Teraz każdy mieszkaniec stolicy Anglii będzie mógł o dowolnej porze dnia i nocy dowiedzieć się, jak duże jest zanieczyszczenie powietrza w jego dzielnicy. Wystarczy jeden telefon - i dwa razy dziennie na nasz telefon komórkowy będziemy otrzymywać informacje o stopniu zanieczyszczenia powietrza w naszej okolicy. Dowiemy się, czy ilość trujących gazów w powietrzu, którym oddychamy, jest niska, umiarkowana czy też może powinniśmy zostać w domu i zamknąć szczelnie wszystkie okna.
Komu to potrzebne?
Serwis może wydawać się kolejnym ekstrawaganckim pomysłem znudzonych codziennością władz miasta. Stworzony został jednak nie dla ludzi, którym potrzebny był dodatkowy gadżet lub wiedza, z której mogliby zrobić podejrzany użytek. Informacje mogą okazać się niezwykle przydatne dla osób, które mają problemy z układem oddechowym, zwłaszcza dla astmatyków. Do informacji o stopniu zanieczyszczenia dołączane są bowiem zalecenia lekarzy odnośnie zachowań, które mogą pomóc w dbaniu o stan własnych płuc: od najprostszych i najbardziej oczywistych, jak noszenie przy sobie leków wziewnych, po unikanie przebywania na "świeżym" powietrzu, a zwłaszcza wysiłku fizycznego.
Plusy ujemne
Zamieszczona na stronie internetowej serwisu (www.airtext.info) informacja skłania do optymizmu. Okazuje się, że powietrze w Londynie jest mniej zanieczyszczone niż w okolicznych miejscowościach. Zachłyśnięcie się powietrzem powinno więc być stosunkowo mniej szkodliwe w stolicy Anglii niż na przykład w Reading, Oxford czy Nottingham. Wszystko to z powodu danych, które są wykorzystywane do tworzenia serwisu. Analiza dokonywana jest przede wszystkim na podstawie stałych wskazań zanieczyszczenia powietrza związanych z ruchem ulicznym. Ważna jest tutaj liczba pojazdów, które codziennie przejeżdżają ulicami danej dzielnicy. Kluczowa jest też zabudowa - zanieczyszczenie powietrza jest dużo bardziej szkodliwe w tak zwanych "ulicznych kanionach" - ulicach, które otoczone są wysokimi wieżowcami. Brak natomiast danych związanych z przypadkowymi wydarzeniami, jak pożary, które potrafią zanieczyścić powietrze w sposób bardzo dotkliwy.
Wdech?
Nie wystarczy więc sam zachwyt nowym gadżetem i radość z powodu informacji o powietrzu czystym jak w alpejskich dolinach, a przed głębszym zaczerpnięciem powietrza lepiej sprawdzić, czy w kieszeni tkwi lek mogący uratować nas przed zabójczym wpływem londyńskiej atmosfery.
Jakub Czernik
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.