„Alone In The Dark” należy do kanonu gier komputerowych z gatunku survival horror. Niestety najnowsza, piąta część sagi nie jest przełomowa, nie wyznacza też nowych trendów.
W pierwszej części serii, wydanej w 1992 roku, zastosowano po raz pierwszy widok z trzeciej osoby, zmieniającą się dynamicznie kamerę oraz w pełni trójwymiarowy świat. Kolejna edycja to po prostu ciąg dalszy przygód znanego z poprzednich części Edwarda Carnby’ego, speca od zjawisk paranormalnych. Tym razem Edward budzi się w samym środku Nowego Jorku i z powodu amnezji nie pamięta praktycznie nic. Do jego uszu dobiegają odgłosy dialogu, z którego wynika, że miał miejsce jakiś eksperyment. Zanim Carnby zdoła na dobre się ocknąć, chwyta go tajemniczy osiłek i zaczyna wlec w stronę wyjścia. Szybko okazuje się, że wspomniany eksperyment to tak naprawdę starożytny rytuał, którego odprawienie uwolniło spoczywające od wielu tysiącleci zło.

Popieram opinie, że wstęp do A.I.T.D. jest jednym z najlepiej zrealizowanych wprowadzeń do gier komputerowych. Przechadzka po gzymsie walącego się wieżowca z widokiem na rozpościerający się poniżej Central Park to niezapomniane doświadczenie. Niestety, czar szybko pryska i zaczyna nam towarzyszyć frustracja a do ust cisną się przekleństwa. Są to reakcje na bardzo niedopracowane sterowanie oraz wszechobecne błędy techniczne. „Alone In The Dark” powinien być w produkcji o kilka miesięcy dłużej, może wówczas na rynku pojawiłby się projekt pozbawiony obecnych niedociągnięć i mniej irytujący. Największą usterką jest sterowanie, które zawodzi przy szybkich segmentach zręcznościowych.
Ciekawie rozwiązano natomiast inwentarz, wychodząc z założenia, że wykorzystywanie niesionych przedmiotów to bardzo ważny element rozgrywki. Edward jest w stanie trzymać w każdej ręce co innego. Otwierają się w ten sposób niespotykane wcześniej w żadnej innej grze opcje. Dla przykładu w lewej dłoni mamy latarkę, w prawej natomiast pistolet. Szkoda, że nawigacja po inwentarzu jest wolna, a ilość schowków i kieszonek bardzo skromna. „Alone In The Dark” to znakomity przykład niewykorzystanego potencjału. Gra jest przyjemna i ma wiele ciekawych rozwiązań, które zostają przyćmione problemami ze sterowaniem, błędami technicznymi oraz płytkimi pomysłami. Niestety to, co zaserwowała nam firma ATARI, prezentowało się wspaniale jedynie na trailerach.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: virtual laif, Alone In The Dark, Ekscytacja, złość i Nowy Jork, survival horror, survival, horror,