Kto jest największą gwiazdą ostatniego roku sezonów Formuły1? Każdy, kto ledwie trochę śledzi wyścigi samochodowe nie może mieć wątpliwości, że Lewis Hamilton.
Choć ostatecznie nie wygrał (lecz zajął drugie miejsce) to nie ma wątpliwości, że jest największym odkryciem wyścigów F1 od kilkunastu lat.
Ten ledwie 22-letni Anglik z leżącego na północ od Londynu, niewielkiego Stevenage, w ciągu zaledwie kilku miesięcy stał się niekwestionowaną sławą sportów motorowych. Jego zdjęcia obiegają prasę, napisano już o nim książki. Firma ExxonMobil (producent olejów Mobil 1 i Partner Technologiczny zespołu Vodafone McLaren Mercedes) przygotował nawet film podsumowujący pierwszy sezon kariery Hamiltona. Aż trudno uwierzyć, że ten młody Brytyjczyk zadebiutował w F1 dopiero rok temu. Po raz pierwszy wystąpił publicznie z zespołem McLarena podczas oficjalnej prezentacji bolidu Vodafone Mercedes MP4-22 w styczniu 2007 roku w Walencji. Nowy bolid, prowadzony przez Anglika, okazał się jedną z najszybszych maszyn sezonu już podczas pierwszego wyścigu.
By wpisać się do historii F1, Hamiltonowi wystarczyły zaledwie cztery wyścigi. Od razu stawał na podium po każdym ze swoich startów, zaś po Grand Prix Hiszpanii, mimo że zajął drugie miejsce, został najmłodszym liderem klasyfikacji kierowców. On sam mówił wtedy: "Jestem zachwycony. Nawet nie śniłem o takim debiucie". Nie wiedział wtedy jeszcze, że już w następnym, zaledwie szóstym w swojej karierze wyścigu, stanie na najwyższym podium.
Zwyciężył w Montrealu, gdzie dojechał na metę właściwie nie zagrożony. Jeszcze większą sensację wzbudził wygrywając zaraz potem na torze w Indianapolis. Z drugiej połowie sezonu zdobył Grand Prix Węgier i Japonii. Jednak dopiero siódma pozycja w Grand Prix Brazylii pozbawiła go szans na tytuł mistrzowski. Od zwycięzcy - Kimi Raikkonena - dzielił go ostatecznie... 1 punkt.
Wszyscy zgodnie podkreślają, że jest nie tylko znakomitym sportowcem, ale też niezwykle skromnym człowiekiem. We wszystkich wywiadach mówi, że swój sukces zawdzięcza przede wszystkim świetnemu bolidowi a także wysokowydajnym silnikom i świetnym olejom; podobno obowiązku głoszenia takich opinii wcale nie ma w kontrakcie. Młody Anglik błyskawicznie zdobył sobie uznanie fanów na całym świecie. A także fanek, bo to dzięki niemu wiele kobiet zaczęło z bijącym sercem śledzić wyniki Formuły 1. Hamilton nie zawodzi swoich fanów. W pierwszym wyścigu tegorocznej Formuły, który odbył się 1 lutego w Barcelonie znowu był pierwszy, wyprzedzając Fernanda Alonsa i naszego Kubicę! Nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero początek wielkich sukcesów Lewisa Hamiltona. (JP.)
RAMKA 1:
Klasyfikacja generalna kierowców Formuły 1 za rok 2007:
1. Kimi Raikkonen Ferrari 110 pkt.
2. Lewis Hamilton McLaren 109 pkt.
3. Fernando Alonso McLaren 109 pkt.
4. Felipe Massa Ferrari 94 pkt.
5. Nick Heidfeld BMW 61 pkt.
6. Robert Kubica BMW 39 pkt.
7. Heikki Kovalainen Renault 30 pkt.
8. Giancarlo Fisichella Renault 21 pkt.
9. Nico Rosberg Williams 20 pkt.
10. David Coulthard Red Bull 14 pkt
RAMKA 2:
Klasyfikacja generalna konstruktorów:
1. Ferrari 204 pkt.
2. BMW Sauber 101 pkt.
3. Renault 51 pkt.
4. Williams 33 pkt.
5. Red Bull 24 pkt.
6. Toyota 13 pkt.
7. Toro Rosso 8 pkt.
8. Honda 6 pkt.
9. Super Aguri 4 pkt.
10. Spyker 1 pkt.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Lewis Hamilton gwiazda sportów motorowych, Kimi Raikkonen, Hamilton, Fernando Alonso, Robert Kubica