Warszawa. Stadion lidera piłkarskiej ekstraklasy - BOT GKS w Bełchatowie - będzie areną finałowego meczu Pucharu Polski.
Spotkanie odbędzie się 1 maja w samo południe. Jedno spotkanie finałowe zostanie rozegrane po raz pierwszy od ośmiu lat. W 1999 roku Amica Wronki pokonała w Poznaniu GKS Bełchatów 1:0, a w kolejnych edycjach o triumfie decydował dwumecz na boiskach obu finalistów.
- Początkowo nie było zbyt wielu chętnych do organizacji tego meczu. Mam nadzieję, że wszystkie problemy rozwiąże powstanie w Warszawie Stadionu Narodowego. Wówczas nie będzie kłopotu z wyborem lokalizacji, a dzięki temu i ranga Pucharu Polski wzrośnie - powiedział przewodniczący Wydziału Gier PZPN Wojciech Jugo.
- Oprócz Bełchatowa chęć zorganizowania finału zgłosiły także m.in. Widzew Łódź, Legia Warszawa czy Kolporter Korona Kielce. Z oferty kieleckiego klubu zrezygnowaliśmy, gdyż wciąż uczestniczy w rozgrywkach i mogłoby dojść do niezręcznej sytuacji. Z kolei w Warszawie zgody na rozegranie meczu w południe 1 maja nie wydała policja, która w tym czasie będzie zabezpieczać manifestacje i uroczystości związane ze Świętem Pracy. M.in. dlatego wybór padł na Bełchatów - poinformowała Marta Alf z Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Ten mecz będzie dla nas - klubu i miasta - dużą promocją - powiedział prezes BOT GKS Bełchatów Jerzy Ożóg. - Cieszymy się, że dostrzeżono nasze miasto - dodał. Pytany, czy bełchatowski klub zarobi na organizacji finału Pucharu Polski, odpowiedział, że nie będzie ujawniał szczegółów finansowych.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Amica Wronki, BOT GKS Bełchatów, Widzew Łódź, Legia Warszawa, Kolporter Korona Kielce