Brzuch jednej z wielu kobiet protestujących w obronie prawa do aborcji przed brytyjskim parlamentem: "Mój, nie wasz" - głosi napis na nim.
Politycy rozważali skrócenie dopuszczalnego terminu przerywania ciąży z 24 do 20 tygodni od momentu zapłodnienia. Ostatecznie propozycja przepadła. Brytyjskie prawo aborcyjne uważane jest za jedno z najliberalniejszych w Europie, a Londyn zwany jest aborcyjną stolicą kontynentu.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: aborcja, prawo do aborcji, wielka Brytanbia, parlament