Polak napadł na sklep w Kirkgate, grożąc atrapą pistoletu, gdzie o mało nie oślepił jednego z pracowników we wrześniu zeszłego roku.
Polak napadł na sklep w Kirkgate, grożąc atrapą pistoletu, gdzie o mało nie oślepił jednego z pracowników we wrześniu zeszłego roku. Jarosław Buczac wpadł do sklepu Mohammeda Farreda, któremu przyłożył atrapę pistoletu do głowy i zażądał pieniędzy. W tym czasie w sklepie było jeszcze dwóch mężczyzn. 21-letni Naseer Udim próbował powstrzymać Polaka, podejmując próbę odebrania mu pistoletu, ale w zamian został uderzony bronią w skroń, w wyniku czego o mało nie stracił wzroku. Wtedy trzeci z mężczyzn, Mohammad Saed, chwycił Buczaca z tyłu i powalił na ziemię. Wtedy też odebrano mu broń, która okazała się atrapą. Tak trzymano go dopóki nie przyjechała policja. - Najgorsze było to, że on prawie w ogóle nie mówił po angielsku - wspominał później Udim, który założono 12 szwów. - Powtarzał tylko: "Dajcie pieniądze" i nie rozumiał, co do niego mówiliśmy. Teraz Polak stanie przed sądem Leeds Crown Court.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Napad na sklep w Kirgate