Zobacz video!
Zginął w czekoladowej eksplozji>>
Pielęgniarka z reporterskim pazurem>>
To mogło zakończyć się naprawdę dramatycznie. 32-letnia gruzińska reporterka, Tamara Urashadze, relacjonowała na żywo z okupowanego przez Rosjan, Gori. W pewnym momencie dziennikarka znika z pola widzenia. Zaraz okazuje się jednak, że została postrzelona, a zniknęła tylko po to, by założyć kamizelkę kuloodporną i kontynuować relację.
W czasie, gdy medycy opatrywali jej zranioną rękę, ona prezentowała ją do kamery, opisując jednocześnie całe zajście. - Najprawdopodobniej był to snajper – opowiada. - Najwyraźniej to była broń lekka, bo rana nie jest duża. Ale nie mogę powiedzieć nic więcej, bo nie wiemy skąd padła kula. Nie widać snajpera, więc może uderzyć w każdej chwili – kończy.
Gruzińska reporterka postrzelona w czasie transmisji na żywo!
To nazywa się reporterskie zacięcie!
jb
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Tamara Urashadze, Gruzja, Gori, wojna, Rosja, snajper, postrzelenie, zamach