Dziś zaczyna się kolejny festiwal Woodstock. Jak zwykle w imprezie weźmie udział również PCK, który będzie szukał tam honorowych dawców krwi.Nie wszystkim to się jednak podoba…
„W atmosferze przesączonej (dosłownie) promilami, łoskotem satanistycznej muzyki i przekleństw oddawana jest krew na potrzeby chorych”, pisała zbulwersowana doradczyni szefa MEN, Hanna Wujkowska, sugerując, że krew oddawana przy dźwiękach „satanistycznej muzyki” będzie na pewno bezużyteczna – mówiąc delikatnie. Twierdzi ona, że na Woodstock „profanuje się wartość krwi”, że oddawana jest ona w niehigienicznych warunkach, w zakurzonych namiotach.
Rzecznik PCK odrzuca te zarzuty, zwracając uwagę współpracownicy Romana Giertycha, że krew na Woodstock oddawana jest w sterylnych warunkach pod nadzorem Sanepidu. Mimo tego Wujkowska dalej nie może zrozumieć, dlaczego organizatorzy koncertów godzą się na takie zagrożenie, jakie stanowią honorowi dawcy krwi. - A pani chciałaby dostać krew od przystankowiczów? – pytała dziennikarkę GW Wujkowska.
jb
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: PCK, Woodstock, Roman Giertych, Hanna Wujkowska, Sanpeid, honorowy dawca krwi, oddawanie krwi, satanizm, HIV