Carrie Bradshaw z "Seksu w wielkim mieście" przywraca modę na listy miłosne.
Wydawało się, że era listów miłosnych ostatecznie się skończyła, wraz z wynalezieniem SMS-ów. Zdawkowy e-mail lub walentynkowa kartka to szczyt epistolarnych możliwości współczesnych kochanków. A jednak, kiedy w filmie „Sex and The City” Carrie Bradshaw, grana przez Sarah Jessicę Parker, pokazuje swojemu ukochanemu za wzór gestów uwielbienia listy miłosne znanych z historii postaci, rzesze współczesnych romantyków zapragnęły wziąć sobie jej radę do serca.
Ruszyły do sklepów w poszukiwaniu książki o tytule „Love Letters of Great Men”, w której wieczorami zatapiała się filmowa bohaterka. Nieszczęśnicy odkryli, że niestety takiego woluminu nigdy nie wydano. Ale do czasu. Wydawcy zwietrzyli świetny interes i już na dniach pożądane kompendium pojawi się w księgarniach. Przypominamy jednak, że przepisywanie cudzych listów jest nie tylko mało oryginalne, ale też śmierdzi plagiatem. Dlatego radzimy użyć tej książki raczej jako podręcznika do pisania listów miłosnych ze sporym zbiorem przykładów.
JO
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Listy seksualne, Carrie Bradshaw, Sarah Jessica Parker, Seks w wielkim mieście, Sex and The City, listy miłosne