Przestępcy, który brutalnie ranił Polaka, sąd chce zmniejszyć wymiar kary.
26-letni Marcus Oranu początkowo skazany na minimum 5 lat więzienia za brutalny atak na Polaka połączony z kradzieżą, najprawdopodobniej spędzi za kratkami tylko 3,5 roku - zdecydował sąd apelacyjny.
Nie chciał zranić
Atak miał miejsce na piętrze autobusu na Seven Sisters, w północnym rejonie Londynu. Na górze był tylko Polak, który na przednim siedzeniu słuchał muzyki i miał wyciągnięty telefon komórkowy. W pewnym momencie przysiadł się do niego oskarżony. Natychmiast wyciągnął nóż, przystawił go Polakowi do gardła i wyrwał telefon. Zaraz potem chciał wyskoczyć z autobusu, ale Polak go powstrzymał. Wtedy kryminalista zaczął na oślep wbijać ostrze noża w jego ciało. Poważnie ranił go w plecy, ramię, biodro i brzuch. Następnie ponownie rzucił się do ucieczki, zostawiając za sobą mocno krwawiącego Polaka. Oranu został szybko schwytany na podstawie zapisów z kamery CCTV i śladów DNA, zebranych z ubrania Polaka. Oskarżony przyznał się do ataku, posiadania broni i kradzieży. Stwierdził jednak, że nie zamierzał ranić swojej ofiary, a tylko ją okraść.
Zbrodnia z przypadku
Sąd uznał, że Brytyjczyk nie powinien zostać skazany na pięć lat, bo wcale nie miał zamiaru ranić Polaka (z ang. "opportunistic crime"). Mężczyzna po prostu założył, że Polak odda mu swój telefon po dobroci i nie będzie się opierał. Obrońca oskarżonego przyjął taką właśnie linię obrony, twierdząc, że ława przysięgłych nie powinna brać pod uwagę, że Oranu brutalnie i wielokrotnie ranił swoją ofiarę, ale że powinna skupić się na tym, że oskarżony wcale nie miał aż tak złych intencji. - Oskarżony nie oczekiwał, że jego ofiara będzie stawiała opór. Choć atak skończył się dosyć poważnie, nie powinniśmy oskarżonemu wymierzać najwyższego wymiaru kary - zaapelował obrońca. Wszystko wskazuje na to, że sąd przychyli się do jego wniosku. Sprawa jest ciągle w toku.
.jpg)
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: przstępczość, Wielka Brytania, Seven Sisters, Londyn