Z Violettą Villas rozmawia Daniel Kossak
Z Violettą Villas rozmawia Daniel Kossak
Jakie miejsce w Pani sercu zajmuje dziś Lewin, Pani rodzinne miasteczko?
- Z pewnością domyśla się Pan, że Lewin Kłodzki jest bliski mojemu sercu.
Jest Pani tak bardzo związana ze swoim Lewinem, że poświęciła mu Pani jedną ze swoich piosenek "W Lewinie koło Kudowy".
- Tak, to prawda. Kiedy stałam się sławna, w Lewinie otworzono jedyne w miasteczku kino i za zezwoleniem władz nazwano je moim imieniem "Violetta". To było miłe. Wtedy ja w rewanżu i podzięce napisałam piosenkę "W Lewinie koło Kudowy". A poza tym to miejsce, w którym przeżywałam swoje dzieciństwo.
Jest Pani znana z miłości do zwierząt. Proszę powiedzieć, co daje Pani obcowanie z tymi najbardziej bezbronnymi istotami?
- Myślę, że każdy ma odgórnie wytyczoną drogę życia i nie koniecznie wszystko robi się z przyjemności lub dla profitów. To co ja robię to jest m i ł o s i e r d z i e. Miałam blisko 180 kotów i tyle samo psów. Po prostu kocham zwierzęta. Proszę sobie tylko wyobrazić ile trzeba się poświęcić, ile trzeba im jedzenia kupić, dać, przygotować, posprzątać. Zabierałam z szosy tylko to, co jest przejechane i ranne. Rasowe pieski i kotki zawsze dają sobie jakoś radę. Łącznie moje schronisko zamieszkiwało około 350 zwierząt.
Czy artystka z takim talentem jak Pani, boi się upływu czasu?
- Nie. Uważam, że wszystko jest naturalne i trzeba to przyjąć tak jak Bóg przykazał.
Chciałbym jeszcze zapytać o Pani pseudonim artystyczny. Przyjechała Pani do Polski z Belgii w 1946 roku, gdzie się Pani urodziła. Tam podobno siostry zakonne nazwały Panią Violettą Elizą ponieważ była Pani pięknym dzieckiem i już wtedy miała Pani piękne włosy. Skąd zatem Pani pseudonim?
- To prawda. Na świat przyszłam w belgijskim szpitalu królowej Elżbiety, gdzie panował zwyczaj chrzczenia dzieci natychmiast po urodzeniu. Mama wybrała dla mnie imię Wieśka, które dla Belgów było absolutnie niezrozumiałe. Rzeczywiście tylko przypadek sprawił, że urodziłam się z długimi blond włosami i siostry mi loki na palcu kręciły. Siostry ochrzciły mnie potem - Violetta Eliza, ale oprócz tego ojciec zameldował mnie w urzędzie stanu jako Czesława bo był zagorzałym Polakiem. Tak więc mam trzy imiona.
W Pani domu podobno zawsze królowała muzyka, uczyła się Pani grać na skrzypcach czego bardzo nie lubiła, bo zawsze chciała Pani śpiewać i głos Panią zawojował...
- Nie lubiłam skrzypiec dlatego, że ojciec karcił mnie gdy się pomyliłam. Pociągał mnie zawsze śpiew solowy i to zdecydowało o pójściu do szkoły muzycznej. Potem stało się to co się stało. Śpiewam po dziś dzień!
I tym swoim głosem podbiła Pani m.in. Paryż i Las Vegas. Proszę mi powiedzieć co czuje artysta, który występuje w Las Vegas, kiedy jest tam podziwiany i ma tak wspaniałe recenzje jak Pani miała?
- To ogromne przeżycie i wielkie wrażenie. Usiadłam na schodach pod 21 piętrowym neonem, który zapala się i gaśnie. Na moim miejscu pomyślałby Pan tak samo: "Mój Boże czy to jest możliwe, że mam stuosobowy balet, że wjeżdżam jaguarem na scenę, czy ja tu naprawdę jestem?" Po prostu też było to dla mnie wielkim przeżyciem.
Za oceanem dostąpiła Pani zaszczytów jak żaden inny polski artysta i myślę, że wszyscy Polacy o tym pamiętają. Chciałbym zapytać czy wierzy Pani we wróżby, w przepowiednie losu? Czy była Pani kiedyś u wróżki i czy wogóle takie rzeczy Panią interesują?
- Ja wierzę raczej w przeznaczenie. Jak byłam mała nie myślałam za wiele na ten temat. W tej chwili nie chodzę do wróżek. Chcę żeby wola Boża we mnie się wypełniła i to co mi Bóg da jest dla mnie najważniejsze. Nieważne czy to będzie złe, czy będzie bolało, czy to będzie dobre. Za wszystko mu dziękuję i wróżki mnie nie interesują.
Czy zdarzają się w Pani życiu takie chwile, że czuje się Pani samotna?
- Nie. Nigdy. Moja samotność jest samotnością z wyboru bo wiem, że mądrość przychodzi do człowieka w samotności. W tłumie nie ma mądrości.
Jak Pani sądzi, co czyni kobietę piękną? Co sprawia, że jest czarująca?
- Musi mieć to coś, to jest nienamacalne. Wszystkim dyryguje dusza. Duch ludzki jest dyrygentem wszystkich spraw. Serce jest przekaźnikiem. No i mowa polska... Mowa, czyli treść tego co wypowiadamy, co czujemy, powinniśmy uwiarygodnić naszym zachowaniem bo mówić można bardzo wiele a robić co innego. Jeśli mówię, że kocham Boga to znaczy, że jest on w moim życiu i wszystko co czuję musi być uporządkowane według prawa bożego.
Myślę, że mi się to udaje i jestem z tego zadowolona bo najważniejszy jest dla mnie Bóg. Jeśli w życiu człowieka Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne też jest na swoim miejscu, proszę mi wierzyć. A ten kto nie wierzy to biedny człowiek. Wiara jest taka piękna i wierność jest piękna a ludzie po prostu się bawią jakby chodziło o jakiś drobiazg. Nie wiedzą co tracą, z czasem próbują odnaleźć Boga, ale nie jest już to takie łatwe.
Bóg Panią obdarzył ogromnym talentem. Myślę, że te wyrazy szacunku z Pani strony mu się należą. Chciałbym jeszcze zapytać czy przez wszystkie lata, w czasie których jest Pani na scenie ktoś Pani pomagał w wykreowaniu image i takiej niesamowitej osobowości?
- Nie, proszę Pana. Kiedyś próbowali i było to wielkim nieszczęściem i bólem dla mnie. Od dłuższego czasu nie pozwalam już nikomu ani dyrygować, ani dobierać. Decyduję sama, albo się czuje w czymś dobrze albo nie. Ja nie chcę być nowoczesna, nie każdemu to pasuje. Jak czasem coś mi się podoba to dobieram to sobie jako dodatek do stroju. Nie lubię współczesnej mody.
Czy gdyby miała Pani możliwość zacząć swoją karierę od początku, to coś by się nie wydarzyło, czemuś chciałaby Pani zapobiec?
- Na pewno dużo rzeczy by się wydarzyło! Zapewniam Pana, że jeszcze się bardzo dużo rzeczy w moim życiu wydarzy. Proszę ten wywiad zachować na pamiątkę. Kiedyś przypomni się Panu nasza rozmowa i wówczas może udzielę Panu kolejnego wywiadu...
Dzisiaj życzę Wam żeby Was Bóg błogosławił, żebyście zostali pokorni, żeby pycha daleko od Was stała i pamiętajcie o tej Miłości, która wysoko mieszka.
Dziękuję za rozmowę, Pani Violetto.
- Niech Was Bóg błogosławi, wszystkich!
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Violetta Villas