29-letnia Lisa Taylor obudziła się po siedmiu latach. Teraz uczy się od nowa chodzić.
Barbie groźniejsza od amerykańskiej rakiety>>
Lisa Taylor w roku 2000 została brutalnie pobita przez swojego chłopaka, Steva Clarka. Napastnik uderzył ją w głowę 40 razy, gdy ta zaproponowała, aby porozmawiać o małżeństwie. Ich córka miała w tym czasie dwa latka.
Wyglądało na to, że pokrzywdzonej Lisie już nic nie pomoże. Lekarze powiedzieli rodzinie, że stała się ona "warzywem", uwięzionym w ciele, nieodpowiadającym na żadne impulsy. Kobieta nie była w stanie nawet samodzielnie przełykać.
Podczas gdy Lisa przez 8 lat żyła tylko dzięki szpitalnej aparaturze, bez żadnej nadziei na odzyskanie zdrowia, jej chłopak wyszedł z więzienia już po dwóch latach. Uzyskał również prawo do odwiedzania ich córki, Millie.
Na szczęście, kobieta odzyskała władzę nad swoim ciałem na tyle, by wykonywać codzienne czynności. Uczy się też poruszać po domu bez pomocy rodziny czy aparatury. Nigdy jednak nie będzie mogła normalnie funkcjonować, a z opieki medycznej będzie musiała korzystać już do końca życia.
Jej rodzice, pełni optymizmu, zarzekają się, że będą jej pomagać do kiedy tylko będą mogli. Lisa dostała także odszkodowanie od rządu w wysokości pół miliona funtów. Jednak życie całej rodziny Taylorów wisi na włosku - wszyscy mają świadomość, że oprawca Clark jest na wolności i może odwiedzać małą Millie co weekend.
- Człowiek, który zdobył się na coś takiego nie powinien być na wolności. Tym bardziej nie powinien mieć prawo, aby spotykać się z naszą wnuczką"– twierdzą dziadkowie Millie. - Lisa już nigdy nie będzie nam w stanie opowiedzieć, co stało się tej strasznej nocy - dodają ciągle wstrząśnięci.
EB
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Lisa Taylor, warzywo, córka, Millie, Steve Clark, szpital, atak, rodzice