Na Zachodzie ludzie mieli Volkswagena "ogórka". W Polsce mieliśmy równie barwną Nysę, na której pokładzie można było zrobić wszystko. Wnętrze samochodu służyło jako karetka pogotowia, wóz policyjny, samochód transportowy.
Na Zachodzie ludzie mieli Volkswagena "ogórka". W Polsce mieliśmy równie barwną Nysę, na której pokładzie można było zrobić wszystko. Wnętrze samochodu służyło jako karetka pogotowia, wóz policyjny, samochód transportowy. Rodziny zamieniały nawet Nysę w samochód campingowy. Wszystko zależało od kreatywności właściciela pojazdu. To wdzięczne auto powstało w 1957 roku. Myślano nad samochodem, który spełniałby wymogi powojennej rzeczywistości polskiej, w której brakowało prawie wszystkiego. Nysa naturalnie początkowo miała służyć jako samochód dostawczy, ale jej popularność spowodowała, że ta marka gościła niemal wszędzie. Samochód produkowany był w zakładzie, który wcześniej specjalizował się w łóżkach szpitalnych, kasach pancernych i kinach objazdowych. W 1959 roku powstało 1350 modeli, z których 200 zostało przeznaczonych na eksport. W późniejszych latach już ponad połowa produkcji wyjeżdżała z kraju. Nawet do takich egzotycznych krajów jak Kuba, Wietnam czy Kambodża.
W 1972 roku wyprodukowano stutysięczny egzemplarz Nysy. Wśród odmian był furgon, mikrobus, towarowo-osobowy "towos", chłodnia i kinowóz.
Upadek Nysy zaczął się w połowie lat 80. Wyparta została przez bezdusznego FSO Truck. Ostatnie auto z numerem 380575 opuściło zakład w 1994 roku i zostało przekazane Domowi Aktora - Weterana w podwarszawskim Skolimowie. Tak, niestety, zakończyła się barwna historia Nysy.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Nyska, przerabianie starnych samochów,