Na szczęście, jeden z klientów przebywających wtedy w kawiarni zauważył zgubę i przekazując ją policji udaremnił trafienie broni w niepowołane ręce.
5-latka strzela w głowę 18-miesięcznemu dziecku >>>
Z informacji, które napłynęły krótko po zdarzeniu wynika, że pistolet znajdował się w toalecie kawiarni, usytuowanej w centrum Londynu. Dodatkowego smaczku sprawie dodaje fakt, że broń należała do osoby, która była ochroniarzem Tony’ego Blaira.
Z raportu policji wynika, że półautomatyczny Glock 17 leżał na podłodze w toalecie przez 20 minut. Właścicielka pistoletu zdjęła pas, kiedy udała się do toalety, następnie spokojnie poszła zamówić kawę, zapominając o brakującym elemencie ekwipunku. Szczegóły przebiegu zajścia udało się ustalić policji, kiedy po numerze seryjnym broni odnaleziono jej właścicielkę.
- Pistolet należał do oficera londyńskiej policji, który przebywał na służbie – dodaje oficer Scotland Yardu.
Panią oficer, która dopuściła się tak poważnego błędu, czeka postępowanie dyscyplinarne.
KK
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Blair, policja, Londyn, kawiarnia, Starbucks, Glock 17