Szkoda. Chińskie władze planują na czas Igrzysk w Pekinie wycofać z menu odwiedzanych przez gości restauracji potrawy z czworonożnych najlepszych przyjaciół człowieka.
O tym, że piesek jest „amciu”, dobrze wiedzą smakosze z wielu azjatyckich krajów. Przysmak jest popularny m.in. w Chinach, Laosie, Wietnamie i na Filipinach. Komunistyczny rząd w Pekinie obawia się jednak, że tradycyjne narodowe danie może wzbudzić sporo kontrowersji u gości zjeżdżających się na olimpiadę. Postanowiły więc zalecić restauracjom obsługującym turystów wycofanie delikatesu z jadłospisu na czas imprezy. Podobnie postąpił koreański rząd w czasie igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 r. Niesłusznie, wszak do dobrej tradycji otwartych na nowe doświadczenia traperów należy eksperymentowanie z oryginalną lokalną kuchnią odwiedzanych rejonów świata. Najbardziej zawiedzionych pocieszymy, że według zeznań osób, które zdążyły doświadczyć rozkoszy podniebienia przed dekretem chińskiej władzy ludowej, psina smakuje podobnie, jak wołowina.
Jeremiasz Oniśko
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: odradzają potrawkę z psa, jeść psa, potrawa z psa, pies, igrzyska w pekinie,