Szef Formuły 1 uwielbia sadomasochistyczne orgie, ale nie podnieca go nazizm
Szczęśliwego finału dobiegł proces, jaki gazecie News of The World wytoczył Max Mosley (małe foto poniżej), przewodniczący Międzynarodowej Federacji Automobilistów, której podlegają m.in. wyścigi Formuły 1 i wiele innych sportów motorowych. Wścibscy dziennikarze przyłapali go w mieszkaniu z pięcioma prostytutkami i całą akcję sekretnie sfilmowali. Uczestnicy orgii przebrani byli w stroje Luftwaffe, wydawali sobie komendy po niemiecku, udawali, że sprawdzają sobie nawzajem włosy łonowe na wypadek posiadania wszy oraz wymieniali uwagi na temat bycia rasy Aryjskiej. Gazeta skomentowała, że orgia miała charakter nazistowski. Pieprzyku sprawie dodał fakt, że Max Mosley jest synem Oswalda Mosleya, brytyjskiego polityka, który w latach 30. założył Brytyjską Unię Faszystów.

Sąd uznał, że opublikowane przez prasę materiały choć ciekawe, to nie wniosły nic do dysputy publicznej, zatem były nieuprawnionym naruszeniem prywatności poszkodowanego. Ponadto wg sędziego orgia miała charakter fetyszowy, ale nie była podszyta nazistowską ideologią. Gazeta ma wypłacić 68-letniemu fetyszyście 60 tys. funtów odszkodowania. Sam Mosley ma żonę i dwójkę dzieci. Żona podobno jest zdruzgotana odkryciem drugiego życia swojego męża. Pojawiły się też pierwsze głosy, że Mosley powinien ustąpić ze stanowiska szefa automobilistów.
Jeremiasz Oniśko
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Orgia tak nazizm nie, Mosley, Max Mosley, Oswald Mosley, orgia, fetysz, nazizm