Premier RP Donald Tusk przyznaje, że w młodości palił marihuanę. I się zaciągał!
Te sensacyjne wyznania poczynił w trakcie wywiadu, którego udzielił tygodnikowi "Newsweek". Na uzupełniające pytanie dziennikarza, czy tak jak były prezydent USA, palił, ale się nie zaciągał, premier oświadczył:
- W życiu nie użyłbym tej obłudnej clintonowskiej formuły, ale nie ma o czym mówić.
Z toku wywiadu wyłania się obraz dosyć barwnej i awanturniczej młodości dzisiejszego przywódcy państwa. Był hersztem najsilniejszej w klasie bandy, która dręczyła słabszych uczniów. Nosił najszersze ze wszystkich spodnie dzwony i buntowniczą hippisowską grzywę. Nie stronił od hucznych imprez, podczas których najpopularniejszym trunkiem było tanie wino. Sporo również wagarował. Marihuanę z chałupniczej hodowli dostarczał kolega.
Wodzowskiej siły charakteru Donald Tusk nabrał dzięki spartańskiemu wychowaniu, jakie zgotowali mu rodzice. Zwłaszcza ojciec był typem kaprala i często prał syna pasem. Do wyboru dawał mu, czy szerokim, czy wąskim.
- Dlatego poczułem nawet jakąś ulgę po jego śmierci, o czym myślę dzisiaj z pewnym zażenowaniem - wyznał polityk Platformy Obywatelskiej.
- W mojej ocenie jest to zabieg marketingowy - skomentowała na antenie TVN24 wypowiedź premiera przedstawicielka PiS, Beata Kempa. Ocenia ją jako zabieg PR-owski obliczony na zdobycie sympatii młodych ludzi. Wyraziła jednak nadzieję, że ci odniosą się do życiorysu Donalda Tuska krytycznie:
- Znam wielu młodych ludzi, którzy nie zażywają narkotyków i świetnie się mają - mówi. - Nadużywanie narkotyków prowadzi do bardzo różnych patologii, nawet do zmian w mózgu - ostrzegła.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Premier RP, Donald Tusk, marihuana