Miała zbyt krzywe zęby, żeby zaśpiewać do kamery na otwarciu igrzysk, więc do jej głosu ruszała ustami śliczna dublerka.
Na jaw wyszło kolejne „kłamstewko” zastosowane w imię propagandy sukcesu przez organizatorów olimpiady w Pekinie. Oprócz pokazu sztucznych ogni, który okazał się być komputerową animacją, sfabrykowali też występ małej solistki. Śliczna Lin Miaoke, w czerwonej sukience i słodkich kucykach rozczuliła świat swoim wykonaniem narodowego hymnu. Jej zdjęcia obiegły świat, jako przykład kochanego talentu, bo jej głos oceniono jako „bez skazy”. Tylko, że to był playback. Prawdziwy talent, Yang Peiyi, stał za kulisami. Swoim pięknym głosem dziewczynka podkładała dźwięk, aby inna mogła świecić przed publicznością. Reżyser przedstawienia tłumaczy, że to nie był jego pomysł. Po prostu jednemu z partyjnych dygnitarzy, którzy przyglądali się próbom otwarcia, nie spodobał się krzywy zgryz prawdziwej artystki.
JO
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Piękna i bestia, krzywy zgryz, krzywe zęby, olimpiada, pekin,