Londyn jako światowe centrum sztuki, kultury i nauki dorobił się wreszcie także swojej akademii seksu.
Londyn jako światowe centrum sztuki, kultury i nauki dorobił się wreszcie także swojej akademii seksu. Aby przystąpić do naprawdę intensywnego kursu, który z prawiczka uczyni Don Juana, a z orleańskiej dziewicy - demona seksu, nie trzeba nawet zdawać egzaminów wstępnych. Wystarczy kupić bilet na wystawę Amora Sex Academy otwartą właśnie w podziemiach pałacu The Trocadero przy Piccadilly Circus.
Z gwarnej ulicy schody prowadzą w dół do różowawo mrocznej otchłani wypełnionej mruczącymi szeptami, westchnieniami podniecenia i jękami rozkoszy. Rozmieszczona wzdłuż korytarzy naszpikowana interaktywną elektroniką prezentacja zaczyna się niewinnie, a nawet, jak na instytucję naukową przystało – nieco laboratoryjnie. Czy wiecie, co to jest phenylethylamina? To produkowana przez nasz własny organizm substancja podobna w budowie molekularnej do amfetaminy, która odpowiedzialna jest za będące wstępem do miłości uczucie zauroczenia. Podobne jak ten narkotyk ma też działanie. Powoduje silne podekscytowanie, uczucie wszechmocy, a także utratę apetytu.
Dalej jest już tylko lepiej. Blondpiękność z ekranu zerka na ciebie siedząc przy barku, lekko mruży oczy, odgarnia włosy odsłaniając szyję i zaczyna bawić się trzymanym w dłoni kieliszkiem wina.
- Czyżbym właśnie wyobrażała sobie, co robię z twoim ciałem? – mruczy zachęcająco objaśniając jednocześnie tajniki godowej mowy ciała. Rzecz jasna jest też wersja męska.
Przygodny seks
Sekcja o tym, jak ze sobą rozmawiać, może bardziej zainteresuje kobiety, bo, jak potwierdza sama akademia, one to lubią najbardziej. Mężczyźni zapewne raźno ruszą do naturalnych rozmiarów modelu kobiety, która ułożona w ekstatycznej pozie chętnie westchnie na znak, że popieścili ją tam, gdzie trzeba.
- Kochany, mam więcej niż dwa takie miejsca, w których twój dotyk sprawi mi rozkosz – napomni bezwstydnie, jeśli zbyt szybko popadniesz w samozadowolenie.
Obok wielki panel monitorów. Na każdym z nich jakaś parka radośnie podryguje – a to w samochodzie, a to pod drzewkiem, czy w toalecie klubu.
- Seks z przygodnym nieznajomym to wspaniała okazja, aby na nowo odkryć swoją seksualność – szepcze ci do ucha namiętnym kobiecym głosem bezprzewodowa słuchawka, którą każdy dostaje przy wejściu. – Nigdy go więcej nie zobaczysz, więc nie musisz się wstydzić przed nim swoich pragnień. Nigdy nie ujrzą go twoi znajomi, więc nie dbasz o to, czy jest za stary, za młody, za niski, czy za gruby. Możesz w pełni oddać się swoim instynktom, które są zdolne powiedzieć ci „zrób to z nim!”, choćby tylko dla tego śmiesznego pieprzyka, który ma na szyi – zachęca instruktorka.
Celebracja zmysłowości
Kiedy przejdziecie już do rzeczy, może warto w końcu odkryć ten legendarny punkt G, czy męską prostatę, których masaż sprawi obojgu tyle radości. W Amora Sex Academy możesz nareszcie swobodnie pogmerać paluszkiem w tych zakazanych otworach ciała, a manekin zajęczy z rozkoszy, gdy wreszcie znajdziesz to magiczne miejsce. Jeśli kręcą cię fetysze, na pewno z radością skorzystasz ze spankometru.
- O, tak! Dokładnie tak – zajęczy manekin, gdy plaśniesz z taką siłą, żeby wybranek lub wybranka poczuła, ale żeby nie bolało.
Nie zabrakło też ekspozycji dzieł sztuki erotycznej – od rubasznych rycin, przez wysublimowane światłocienie krągłości i załomów nagiego ciała, po elektryczną wiertarkę z nadzianym na jej wiertło gotowym do użycia wibratorem.
- Chcemy, aby odwiedzający opuszczali naszą wystawę z poczuciem, że naprawdę się czegoś dowiedzieli – mówi dyrektor Amora Sex Academy, Sarah Brewer, na co dzień lekarz pierwszego kontaktu i specjalistka w zakresie relacji intymnych. – To przedsięwzięcie to celebracja seksu. Nie ma tu nic brudnego, nie ma pornografii. Niektóre ekspozycje pokazują bardzo dużo, ale nigdy nie więcej, niż jest to konieczne – zapewnia.
Nigdy więcej tabu
Według niej seksualność w dzisiejszych czasach nie jest i nie może być już niczym wstydliwym. Jako bardzo ważna sfera ludzkiej natury musi być traktowana otwarcie, bo bez tego nie może być mowy o satysfakcjonującym i zdrowym życiu. Nie powinny powtórzyć się czasy, w których seks jest tematem tabu. Bo, jak wykazały przeprowadzone pod koniec lat czterdziestych, a więc w czasach, gdy tak było, badania seksualności Amerykanów i Brytyjczyków, nie sprawia to, że uprawia się go rzadziej. Jest po prostu tragicznej jakości. Niemożność swobodnego wyrażenia swoich potrzeb prowadzić może do uciekania się do korzystania z prostytucji lub popadania we frustrację i depresję.
- Brytyjczycy uprawiają bardzo dużo seksu, ale niechętnie o tym mówią. Amora ma pomóc pozbyć się wstydu i odnaleźć w seksie więcej z zabawy – konkluduje Sarah Brewer.
Niektórzy zgłaszają jednak wątpliwości:
- Problemem jest to, że w naszym społeczeństwie otoczyliśmy seks kultem wspaniałości – komentuje wystawę Kaye Wellings, socjolog, która przeprowadziła jedne z największych ostatnio badań nad zachowaniami seksualnymi Brytyjczyków. – Przez to zwykli ludzie czują się bardzo źle, jeśli ich życie seksualne nie dostaje do tych wyobrażeń. Byłoby bardzo niedobrze, gdyby Amora Sex Academy wzmacniała te odczucia – niepokoi się.
Jaromir Rutkowski
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Amora Sex Academy, Sex Academy, Trocadero