Wymachuje swoimi nagimi klejnotami przed oczami klientek, których mieszkania sprząta. I zgarnia z tego niezłą kasę!
Dlaczego Polki wolą obcokrajowców >>>
Przed laty w Newsweeku ukazał się artykuł o polskich studentach, dorabiających sobie za granicą (głównie w Niemczech i Holandii) w dość oryginalny sposób - sprzątając domy zamożnych niewiast w strojach Adama. Owi "diabelscy sprzątacze" stali się niezwykłą inspiracją dla trzydziestoletniego Pawła, który postanowił spróbować swych sił we wspomnianym "zawodzie" na Wyspach, bo jak sam mawia: - Cóż innego można robić po politologii?
Trudne gołego początki
Natchnienie jest, chęci są (a i owszem, jak najlepsze), ale w jaki sposób rozkręcić biznes - oto jest pytanie! Zdjęcie półnagiego sprzątającego faceta wraz ze stosownym w swej treści ogłoszeniem, powielone i porozrzucane pod nocnym klubem, okazało się być kiepskim reklamowym chwytem. Telefon milczał jak zaklęty. Kompletny brak zgłoszeń zadecydował o zawieszeniu projektu "Sprzątacz".
Przełomem w karierze okazała się niezwykle pouczająca w skutkach wyprawa Pawła do rzekomo światowej stolicy nierządu, Moskwy. To właśnie tam Paweł podpatrzył podtatusiałych panów z brzuszkami, którzy ukradkiem, namiętnie zabierali porozkładane w nocnych klubach wizytówki miejscowych kurtyzan. Wraz ze swoim znajomym postanowił zabrać kilka anonsów na tak zwaną "czarną godzinę". I to była jak dotąd najowocniejsza z decyzji.
Wzorem rosyjskich prostytutek, spreparował własną wizytówkę z angielskim imieniem i nazwiskiem, numerem telefonu oraz dyskretnym dopiskiem "cleaner". Ogłoszenie pozostawione losowi, ponownie na parapecie jednego z wyspiarskich klubów, przyniosło natychmiastowy skutek. Już następnego dnia zadzwoniła do niego kobieta, aby. nakrzyczeć na Pawła, że zaśmieca lokal swoimi ulotkami! Okazało się, że nie była to żądna męskiego sprzątacza, zaniedbana kobieta, lecz pracownica administracji klubu. Po tym incydencie Paweł był zdecydowany, aby swe marzenia o karierze nagiego sprzątacza całkowicie zasypać w popiele.
Nagim szczęście sprzyja
Kilka dni później zadzwonił telefon: - Czy byłby Pan zainteresowany sprzątaniem mojego apartamentu trzy godziny w tygodniu za 7 funtów na godzinę? - usłyszał w słuchawce. W sumie zawsze mogę zrezygnować. pomyślał, ale z drugiej strony trochę dodatkowej kasy zawsze się przyda. W końcu zgodził się i było gorzej niż mógł kiedykolwiek przypuszczać. Chętną do sprzątania jej przybytku była starsza kobieta, pochodzenia żydowskiego, której rzeczywiście zależało tylko na samym sprzątaniu. Paweł miał tyle roboty, że jeszcze do tej pory, czując gdziekolwiek zapach odrdzewiacza lub innych detergentów, doświadcza nieprzyjemnych skurczów żołądka.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: nadzy sprzątacze, sprzątanie nago, prostytucja, usługi towarzyskie, goli sprzątacze,