Emeryt ginie bez śladu nad australijską rzeką.
Niezupełnie domowe zwierzątka >>
63-letni Arthur Booker podróżował z żoną wozem kempingowym dookoła Australii. W dniu zniknięcia obozowali właśnie nad rzeką Endeavour w Queensland w północno-wschodniej części kontynentu. O poranku mężczyzna poszedł nad rzekę sprawdzić, czy w specjalne naczynia nie złapały się raki, na które polował. Gdy nie wrócił po dwóch godzinach, żona wszczęła alarm. Pracownicy parku narodowego przeszukali okolicę, ale nie znaleźli ciała. Na brzegu rzeki natomiast odkryli zmiażdżony pojemnik na raki, sandał mężczyzny oraz ślady bytności krokodyla pokaźnych rozmiarów. Musiał paść ofiarą tego drapieżnika – brzmi ich werdykt.
© Fortis Media Limited 2004-2009
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Pożarł go krokodyl?, krokodyl, pożarł człowieka, atak