Japońscy celnicy, szkoląc jednego ze swoich psów tak, by wywąchiwał na lotnisku narkotyki, podrzucili do jednego z bagaży paczkę haszyszu.
Niestety, ich akcja zakończyła się niepowodzeniem, bowiem paczuszka... gdzieś się zapodziała. Pies, który wcześniej w tego typu przypadkach radził sobie całkiem nieźle, tym razem zgubił trop. Przy okazji wyszło na jaw, że celnicy, którzy powinni do takich akcji używać specjalnie oznakowanych walizek, tego typu "niespodzianki" podrzucali do bagaży przypadkowych pasażerów. Nieźle musiał się zdziwić pewien podróżny, który rozpakowując walizkę znalazł w niej taki oto nietypowy podarunek. Zdziwiłby się jeszcze bardziej, gdyby dowiedział się, kto mu go podarował.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.