Oburzeni Chińczycy rządają przeprosin i miliarda dolarów.
Gwiazda zapłaci za nieostrożne słowa wypowiedziane kilka tygodni temu w Cannes. Stone nieopatrznie wspomniała wówczas podczas wywiadu, że trzęsienie ziemi w Syczuanie jej zdaniem może być karą za złe traktowanie Tybetańczyków. Chińska afera nie spodobała się producentowi kosmetyków Dior, który natychmiast zerwał kontrakt z artystką. Teraz gwiazda bije się w piersi i zapewnia, że jest gotowa pomagać ofiarom tragedii.
bd
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Sharon Stone, Chiny, Cannes