Czekoladą "nagradzamy się", jedząc ją, gdy jesteśmy zestresowani. To także najczęstszy produkt, po który sięgamy by zabić "mały głód". Zalety czekolady są jednak daleko bogatsze.
Czekoladą "nagradzamy się", jedząc ją, gdy jesteśmy zestresowani. To także najczęstszy produkt, po który sięgamy by zabić "mały głód". Zalety czekolady są jednak daleko bogatsze.
Według ustaleń zespołu archeologów z Hershey Foods w Hershey (Pensylwania) i University of Texas w Austin, ludzie znają czekoladę od ponad 2 tys. 600 lat. Już wtedy Majowie spożywali czekoladę jako napój, zwykle gorzko-pikantny w smaku, co potwierdzają wykopaliska w Colha na północy Belize. Czekolada w takiej formie, jaką dziś znamy - pod postacią słodkich pomadek i tabliczek - powstała w Europie niewiele ponad 150 lat temu. Jednak choć to łakocie nowe w historii naszego kontynentu, to zrobiły niezwykłą karierę.
Badnia dr Dawida Lewisa, niegdyś naukowca na Uniwersytecie w Sussex, a obecnie pracownika biotechnologicznej firmy Mind Lab wykazały, że rozpływająca się na języku czekolada daje
więcej przyjemności, niż namiętny pocałunek.
Brytyjski naukowiec przeprowadził testy z dużą grupą par młodych ludzi w wieku ok. 20 lat. Jak tłumaczył, postawił na młodość, bo wtedy aktywność emocjonalna bywa większa. Parom biorącym udział w eksperymencie monitorowano pracę serca i mózgu. Podawano im czekoladę lub proszono o oddanie się namiętnym pocałunkom. Wyniki, opublikowane na początku grudnia 2007 r. były jednoznaczne: czekolada zdecydowanie pokonała całusy. - Po zjedzeniu czekolady, uczucie przyjemności trwało 4 razy dłużej, niż po namiętnym pocałunku - zapewnia dr Lewis. - Nauce znane jest psychoaktywne działanie czekolady, ale rozpływanie się czekolady na języku stanowi sekret, który przypuszczalnie zwiększa uczucie przyjemności.
Czekolada nie tylko jest tak smaczna, że aż podnieca.
Zawiera też wiele korzystnych dla zdrowia składników. Szczególnie ta gorzka. Wg badań zespołu greckich uczonych, gorzka czekolada poprawia krążenie krwi.
- 100 gramów gorzkiej czekolady poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych u zdrowych, młodych osób na co najmniej 3 godziny - twierdzi dr Charalambos Vlachopoulos, kierujący zespołem badawczym z Ateńskiej Szkoły Medycznej.
To pozytywne oddziaływanie na układ krążenia wynika z dużej zawartości flawonoidów (przeciwutleniaczy) zawartych w gorzkiej czekoladzie. Substancja ta poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych, pomagając im się rozszerzać, czym zapobiega powstawaniu w krwi niebezpiecznych skrzepów. Wcześniejsze badania grupy naukowców z Włoch i Wielkiej Brytanii wykazały, że gorzka czekolada podnosi stężenie przeciwutleniaczy
we krwi o prawie 20 proc. Kolejne zdrowotne oddziaływanie ukryte w tych łakociach odkryli naukowcy z londyńskiego Imperial College. Wg brytyjskich specjalistów, czekolada może być podstawą nawet leku na kaszel. Taką przeciwkaszlową substancją jest zawarta w czekoladzie teobromina. Naukowcy wciąż ustalają, czy ważniejsza jest w tym związku zdolność tłumienia odruchu kaszlowego, czy też zmniejszanie wydzielania śluzu w drogach oddechowych u osób cierpiących wskutek kaszlu spowodowanego przeziębieniem lub grypą. Niestety, lecznicze oddziaływanie teobrominy występuje dopiero, gdy substancja ta jest skondensowana. Dlatego też brytyjscy naukowcy odradzają objadanie się czekoladą, jeśli zacznie nas męczyć kaszel - nawet zjedzenie całej tabliczki na raz nas nie uzdrowi.
Tadeusz Oszubski
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Hershey Foods w Hershey (Pensylwania), University of Texas w Austin, zbaowienny wpływ czekolady, czekolada, która podnieca