Czy to sport, magia, artystyczna prowokacja, show biznes. czy może szaleństwo? Co właściwie robi David Blaine? Po co każe się zamknąć na prawie tydzień w przezroczystej kuli wypełnionej wodą? Dlaczego przez siedem dni tkwi w zimnej wodzie, oddychając przez rurkę, nie pijąc nic i nie jedząc?
A wszystko to w centrum wielkiego miasta, gdzie tłum patrzy na niego, raz jak na bohatera to znów jak na wariata.
Gwiazda telewizji
David Blaine (faktycznie David Blaine White) urodził się 35 lat temu w nowojorskim Brooklynie. Jego ojciec był Portorykańczykiem zaś matka rosyjską emigrantką żydowskiego pochodzenia. W ciągu swojego życia zdążył już dokonać kilku nietypowych wyczynów: przesiedział dwie i pół doby w lodowej szafie, przeleżał tydzień zakopany pod ziemią, przez 44 dni wisiał w spuszczonej z dźwigu klatce. Blaine nazywany jest przez dziennikarzy jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci show biznesu w XXI wieku. Ten kaskader-iluzjonista rozpoczął swoją karierę od ulicznych występów, podczas których demonstrował sztuczki z kartami. A wszystko zaczęło się ponoć, gdy w wieku sześciu lat zobaczył pokaz pewnego amatorskiego magika, prezentującego swoje umiejętności w podziemiach nowojorskiego metra. Mały David był tym pokazem zafascynowany tak bardzo, że - jak sam mówi - udał się prosto do sklepu Disneya, gdzie kupił zestaw małego iluzjonisty. Jako kilkunastoletni chłopiec zarabiał już na życie pokazując różne sztuczki na imprezach reklamowych i telewizyjnych. Wkrótce występował na przyjęciach u różnych znanych osobistości, takich jak Al Pacino, Jack Nicholson, Arnold Schwarzeneger, Mike Tayson czy Madonna. Przy okazji zaprzyjaźnił się też podobno z Robertem de Niro i Leonardem di Caprio. Swój pierwszy program nagrał na kasecie video i posłał go do miejscowej stacji telewizyjnej. Kiedy poproszony przez redaktorów o zaprezentowanie swoich umiejętności na żywo, zaczął przed nimi lewitować. Z miejsca dostał wymarzony kontrakt. Od tej chwili stał się gwiazdą amerykańskiej telewizji: miał tam nie tylko swój własny program, ale również był gościem rozmaitych talk showów. To mu jednak nie wystarczało.
Pod ziemią i w klatce
W 1999 roku Blaine dał się żywcem pogrzebać w pleksiglasowej trumnie. Przeleżał zakopany w ziemi przez siedem dni po 3 tonowym zbiornikiem z wodą. Przez cały ten czas nic nie jadł, pijąc jedynie dwie, trzy łyżeczki wody dziennie. Podczas tego wyczynu schudł prawie 10 kilo. Rok później pozwolił się zamrozić w bryle lodu i to w samym centrum Nowego Yorku. W "szafie" z przezroczystego lodu, spędził 63 godziny i 42 minuty. Później przyznał się, że normalnie chodzić mógł dopiero po miesiącu. W 2002 roku, Blain wyciągnięty przez dźwig na wysokość 80 stóp, stanął na kolumnie w Bryant Park w Nowym Jorku i stał na niej bez jedzenia, picia i prawdopodobnie bez jakichkolwiek zabezpieczeń przez 35 godzin. Na zakończenie swojego pokazu zeskoczył z góry na stertę tekturowych kartonów. Rok później w Londynie, spędził 44 dni w klatce zawieszonej 30 stóp nad Tamizą, przez cały czas obserwowany przez tłum przechodniów. Podobno przez ten czas nic nie pił i nie jadł, jedynie przez podłączoną do klatki rurę dostarczano mu glukozę.
Magik i aktor
Wyczyny Blaina, choć wzbudzały sensacje i niewątpliwie przyniosły mu sławę, spotkały się jednak z bardzo kontrowersyjnym odbiorem. Komentarze mediów zwykle były dla niego nieprzychylne. Reakcje przechodniów też nie należały często do sympatycznych. W Londynie na przykład, w klatkę, w której siedział Blain, rzucano kamieniami i w ogóle czym popadnie. Jeden ze złośliwych obserwatorów usiłował nawet odciąć od klatki przewód, ponoć odprowadzający nieczystości. Po co robić coś takiego? - pytano. - Ile człowiek jest w stanie zrobić dla pieniędzy albo dla sławy? Prawda jest jednak taka, że wyczyny Blaina, to próba przekroczenia ograniczeń swojego własnego ciała. Zrobić to, czego nikt jeszcze nie zrobił, mało tego, na co nikt inny nie miał nawet odwagi - czyż nie o to właśnie chodzi w tego typu wyczynach? Jedni pragną zdobyć ośmiotysięcznik, a inni sprawdzić, jak długo wytrzymają pod ziemią zamknięci w plastikowej trumnie. Różnica jest zapewne kwestią charakteru.
O tym, że Blain nie boi się ryzyka i nowych wyzwań, świadczyć może też fakt, że właśnie wziął na siebie zupełnie inną rolę. W filmie "Mister Lonely" wcielił się w rolę księdza. Miejmy nadzieję, że jest równie dobrym aktorem, jak iluzjonistą. Ciekawe, czym jeszcze nas zaskoczy. (JP.)
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Gwiazda telewizji, David Blaine, David Blaine White, jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci show biznesu w XXI wieku, Pod ziemią i w klatce, kaskader-iluzjonista, Al Pacino, Jack Nicholson, Arnold Schwarzeneger, Mike Tayson, Madonna, Magik i aktor