Strasznie drogo w tym Londynie! Koszty czynszu, jedzenia czy biletów to horror. Ale cieszcie się, że nie mieszkacie w Oslo. Albo wybierzcie się do Teheranu. Tam jest tanio jak barszcz.
O tym, że Londyn jest jednym z najkosztowniejszych miast na świecie, wie każdy, kto tu mieszka. Ostatni ranking drożyzny specjalistów od gospodarki z magazynu "The Economist" wykazał, że są w Europie miejsca ciągnące jeszcze więcej pieniędzy z kieszeni swoich mieszkańców. Rekordy bije Oslo, potem są Paryż i Kopenhaga. Londyn jest "dopiero" czwarty w kolejności.
Polacy przyjeżdżający do stolicy UK, tak jak wszyscy, najpierw przeżywają szok. Ceny podstawowych rzeczy to horror. Specjaliści z "Economist" porównali koszty 177 towarów i usług w 132 miastach. Głównym odniesieniem był Nowy Jork. W Londynie trudno znaleźć choć jeden produkt, który byłby tańszy niż w "stolicy świata". Na przykład cena paczki papierosów jest w największym mieście Wielkiej Brytanii 85 procent wyższa niż w Nowym Jorku! Ogólnie życie w Londynie kosztuje o jedną czwartą więcej niż w amerykańskiej metropolii.
- Wiedziałam, że tu jest koszmarnie drogo, ale nie aż tak! Teraz, gdy wiem już, ile tu wydaję, nie jestem pewna, czy dobrze zrobiłam przenosząc się z Cardiff - mówi Beata Szkucik, 30-latka żyjąca na Wyspach od dwóch lat. Najpierw pracowała w Walii, gdzie życie jest o wiele tańsze.
Polacy tu zjeżdżający liczą, że drogie życie zrekompensują wysokie zarobki. Średnia płaca za godzinę w Londynie została wyliczona na około 10 funtów. Sęk w tym, że my zarabiamy tutaj połowę mniej niż inni. A koszty wynajęcia mieszkania, jedzenia, rozrywek czy komunikacji są dla wszystkich takie same.
Drugim brytyjskim miastem, które znalazło się w rankingu, jest Manchester. Tam życie jest o 25 procent tańsze niż w Londynie. Cała brytyjska prowincja kusi niższymi cenami.
- Mieszkam sto kilometrów od stolicy i płacę 30 funtów tygodniowo za spory pokój - mówi 24-letni Tomasz Ligoń. - Pracy tu jest w bród, więc polecam wszystkim, żeby się przenosili.
Kto chce żyć tanio, może wrócić do Polski. Warszawa jest na 63. miejscu w rankingu "The Economist". Ostatecznie, można wyjechać do stolicy Iranu - Teheranu, który zajął ostatnie miejsce na liście. Tam towary i usługi kosztują tylko ćwierć tego, co muszą płacić londyńczycy. Można za to jednym tchem wyliczyć co najmniej sto innych powodów, aby się tam jednak nie wybierać...
Adam Skorupiński
| 1. Oslo, Norwegia 2. Paryż, Francja 3. Kopenhaga, Dania 4. Londyn, Wielka Brytania 5. Tokio, Japonia 6. Osaka-Kobe, Japonia 7. Rejkiawik, Islandia 8. Zurych, Szwajcaria 9. Frankfurt, Niemcy 10. Helsinki, Finlandia |
| czynsz (pokój jednoosobowy): ? 240-360 travelcard (strefy 1-4): ? 127 jedzenie: ? 40-150 rozrywka: ? 0-100 używki (papierosy, alkohol): ? 80-200 telefon komórkowy: ? 30-60 |
Źródło: The Economist Group
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.