Żona Polaka, który zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Weymouth, wyznała, że życie straciło dla niej sens.
Żona Polaka, który zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Weymouth, wyznała, że życie straciło dla niej sens. Anna Podsiadło powiedziała, że ona i jej nieżyjący już mąż, Adam, przyjechali do Anglii w poszukiwaniu lepszego życia. Poznali się przez wspólnego przyjaciela i pobrali w 2005 roku. Pół roku potem wyjechali na Wyspy. Najpierw mieszkali w Londynie, ale niedługo później przenieśli się do nadmorskiego miasteczka Weymourh. - W Polsce poziom życia jest niski i młode pary żyją bez perspektyw na przyszłość - opowiada 29-letnia Anna. - Myśleliśmy, że Weymouth będzie naszą przystanią. Adam znalazł pracę, gdzie go doceniali. Myślał o awansie. Na nastepny rok para planowała powiększyć rodzinę, przenieść się do większego domu. Wszystkie plany i marzenia runęły, gdy tydzień temu Adam zginął w wypadku samochodowym. - Straciłam miłość swojego życia oraz sens życia - mówi Anna. Jednocześnie wyraża swoją głęboką wdzięczność społeczności Weymouth, która okazała dużo współczucia młodej wdowie. Polak zostanie pochowany w swojej rodzinnej miejscowości, Podzamcze.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Tragiczny wypadek w Weymouth