TPWC wróciło. "Teraz Pieniądz W Cenie" - stwierdzili Sokół i Pono. Z Pono, czyli Rafałem Poniedzielskim, "Laif" rozmawia o nowym projekcie, koncercie w Londynie i o tym, jak zmieniła się scena hip-hopowa.
Joanna Berendt
j.berendt@laif.co.uk
"Tak jak Ty to widzisz" - polska scena hip-hopowa dzisiaj: czy Wasze eksperymenty na ostatniej płycie świadczą o tym, że ta scena staje się coraz bardziej otwarta?
- W moim mniemaniu jest to właśnie zabawa innymi konwencjami muzycznymi, lecz to takie zabawy wytyczają nowe trendy. Można powiedzieć, że zrobiony został jakiś kolejny krok, a czy to będzie krok do przodu i wytyczy nowy kierunek w polskim rapie, to się okaże.
Pierwsze TPWC powstało kilkanaście lat temu. Opowiedz, o ile inaczej
tworzyliście wtedy?
- Kiedyś tworzyło się z pasji, rap poruszał się na pograniczu prawa, nie było aprobaty ze strony opinii publicznej. Rap bardziej odgrywał rolę wroga publicznego, i to mi się podobało. Wszystko odbywało się w zaciszach domowych, na klatkach, w piwnicach, jak zakonspirowane komórki, których owoce pracy rozchodziły się tylko wśród zaufanych ludzi. Dziś to jest przemysł, budżety, media, umowy. Dziś oprócz tego, że muszę coś napisać, to do tego muszę pilnować swojego interesu.
Jak został przyjęty wasz ostatni krążek, na którym zaprezentowaliście z Sokołem materiał dosyć odważny - z jakimi opiniami się spotkałeś?
- Jedni są zajarani, inni zażenowani. To kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Tak naprawdę ja zrobiłem swoje, reszta to już kwestia wytwórni. Także to pytanie skierowane jest do słuchaczy, z tego co jednak zaobserwowałem na samych koncertach, to jest OK.
Mówiłeś, że zaskoczyła cię elektroniczna konwencja, którą
zaproponował Sokół na ten album, bo sam lepiej czujesz się w klasycznym klimacie. Co dało Ci to doświadczenie?
- Można powiedzieć, że Sokół otworzył mi oczy na elektronikę. Dziś nie wyobrażam sobie zrobienia czegokolwiek bez jej użycia, choć następny materiał będzie całkowicie inny od tego co zawierał poprzedni. To jednak cały czas jest pomysł Sokoła, w mojej głowie snuje się już całkiem coś innego..
Mówiliście z Sokołem, że obie płyty będą różnić się pod względem tematyki, którą poruszacie. Co znajdziemy na kolejnej płycie, czego nie było na tej wydanej w grudniu 2007 roku?
- Ta płyta ciągle powstaje, wiele tekstów jeszcze nie napisałem, więc ciężko powiedzieć co w nich będzie. Na pewno jednak będzie bardziej osobista niż poprzednia.
Jak udało wam się zebrać czołówkę raperów z Europy Wschodniej? Co występy wykonawców z Serbii, Chorwacji czy Bułgarii wniosły do waszego materiału?
- Przede wszystkim to Sokół zaprosił wszystkich gości na płytę, tak że pierwsza część pytania skierowana jest do niego. Natomiast co do tego, co wnieśli goście na tę płytę, to odpowiedź jest prosta - bez nich ta płyta brzmiałaby całkiem inaczej.
Podobnie współpracowaliście z międzynarodowym gronem producenckim -
w Polsce ciężko o dobrego producenta?
- Chodziło o to, by wprowadzić trochę świeżości w warstwę muzyczną, nie chodzi tu o umiejętności polskich producentów, bo w te nigdy nie wątpiłem.
Jak udało wam się namówić do wzięcia udziału w waszym projekcie
Miśka Koterskiego? Jak wrażenia po wpółpracy?
- Wstępnie Sokół poprosił mnie o to, żebym podkładał głos pod Janka Pożycza. Jednak gdy mi zaprezentował w jaki sposób miałbym odegrać tę rolę, od razu powiedziałem mu, że to jednak rola dla Miśka. Misiek to wariat, oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa, zresztą każdy wie o co mi chodzi. Nagranie przebiegło płynnie i bez potyczek, bo jakim wariatem by Misiek nie był, jest jednak profesjonalistą, co nam udowodnił podczas nagrywania tego kawałka.
Sokół miał kilka nieprzyjemnych przejść z odurzonymi totalnie
kolesiami, którzy wchodzili na scenę, co też kończyło się różnie... Czy ty też masz takie doświadczenia z koncertów?
- Zdarza się i to faktycznie często, lecz wydaje mi się, że jestem dużo bardziej opanowany niż Sokół.
Z jakim materiałem przyjedziecie do nas na Wyspy? Czego możemy się
spodziewać?
- Przyjeżdżamy z TPWC, lecz wiadomo, że pojawią się też utwory z naszych poprzednich projektów. A czego można się spodziewać? Tego co zawsze, kiedy Zipy przyjeżdżają na Wyspy... dobrego balu!
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: TPWC, Teraz Pieniądz W Cenie, Sokół, Pono, Rafał Poniedzielski, Londyn, Miesiek Koterski