Dotychczas między gwiazdami z USA i Wielką Brytanią stała jedynie przepaść akcentu. Teraz wychodzi na to, że największą różnicę stanowią jednak zęby!
Łatwo zauważyć, że w hollywoodzkich filmach trudno o zęby, które nie jaśniałyby perłową bielą i nie stały w prostych rządkach. Brytyjskie zęby natomiast mają tak zwany charakterek.
Ricky Gervais, jako jeden z pierwszych przyznał się, że jego zęby nie są ani białe, ani proste. A stało się to po tym jak amerykański dziennikarz skomplementował go za przygotowanie się do roli angielskiego dentysty w jego najnowszym filmie - "Ghost Town" - poprzez założenie protezy z krzywymi zębami. Mylił się jednak. „To moje prawdziwe zęby” – odpowiedział Ricky – „Czy myślisz, że nosiłbym je cały czas, gdyby nie były prawdziwe?”.
To między innymi z przerażonej twarzy amerykańskiego dziennikarza można było zauważyć, jak Amerykanie są opętani myślą o idealnych zębach. Ale dlaczego? Zdaniem profesor Liz Kay ze szkoły dentystycznej w Exeter i Plymouth „według Amerykanów jednolitość to piękno.” Wśród Brytyjczyków natomiast ceni się różnorodność, oryginalność i oczywiście charakterek. Nawet jeśli ma się płacić za niego krzywym uśmiechem.
EB
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: białe zęby, Ricky Gervais, USA, Wielka Brytania, charakterek, jednolitość