Viagra to najbardziej znana lekarska pigułka na świecie. Wszyscy wiedzą, że jej zażycie poprawia pożycie. Po co jednak wydawać fortunę, skoro można mieć prawdziwy afrodyzjak za "free"?
Codziennie skrzynki mailowe na całym świecie zapychane są ofertami sprzedaży środków na potencję. Króluje wśród nich viagra, a drugi w kolejce jest specyfik o nazwie cialis. W wielokulturowym Londynie można się jednak dowiedzieć, że ani jedno, ani drugie nie da ci tego, co może dać ci natura.
Pestki dające moc
Naturalne afrodyzjaki są dostępne wręcz pod ręką. Ot, choćby owoce. Okazuje się, że zwykły ananas może tak pobudzić nasze lędźwia, że będziemy w pełni sprawni przez całą upojną noc.
- Wystarczy wycisnąć sok, zmieszać go z chilli, a najlepiej dodać jeszcze miodu w zalewie z białego wina - zdradza przepis Hugo Vasquez, Meksykanin od wielu lat żyjący w Londynie. - Ja codziennie rano wypijam taką miksturę. I - wierzcie mi lub nie - dziewczyny nie żałują spotkania ze mną.
Z kolei jeśli lubisz awokado, nie wyrzucaj pestek tego owocu! Już od czasów Inków i Majów te - wydawałoby się niepotrzebne resztki - uchodzą za supersilny środek pobudzający i wzmacniający siły witalne.
Starożytni Majowie gotowali też płatki kwiatów słonecznika i pili jako afrodyzjak. Płatki kwiatu i części zielone zawierają jako główną substancję biologicznie czynną kwas chlorogenowy, który działa stymulująco na seks. W tym przypadku warto też skorzystać z pestek słonecznika. Są w nich nienasycone kwasy tłuszczowe i witamina E, która ma korzystny wpływ na narządy płciowe. Lonicerus zaleca smażyć świeże płatki słonecznika z solą i pieprzem, ponieważ dają one "większą moc do małżeńskich poczynań".
Rozkosz przyprawiania
Wiele do zaoferowania pod tym względem ma również kultura hinduska. To wszak na tamtej glebie powstała słynna księga miłości Kamasutra i wzrasta również jedna z najsilniejszych "erotycznych" przypraw - specjalna odmiana bazylii tulasi, uznana za święte ziele (Ocimum sanctum). W niektórych hinduskich restauracjach możesz swobodnie o nią poprosić. - Dodajemy tulasi do naszych potraw - mówi Mek, kucharz z restauracji dla wegetarian na Wembley. - Trzeba jednak pamiętać, że ta roślina obdarza wspaniałym seksem tylko tych, którzy zwrócą się z modłami do bogini Lakszmi i jej małżonka Wisznu.
Kto nie chce zmieniać wiary, tylko po to, by zaznać rozkoszy, musi wierzyć w podobną moc zwykłej bazylii (Ocimum basilicum). Sądząc po jej popularności w różnych kuchniach, fanów tej przyprawy jest wielu. Wystarczy popytać Włochów. - Basilia? Fantastico! - rozmarza się Fabio, który w Londynie jest od dwóch lat. - Bez niej nie wyobrażam sobie randki z dziewczyną. Zachęcam wszystkie Polki, żeby dodawały je do swoich potraw, a ich mężczyźni będą twardzi jak prawdziwi machos!
Afrodyzjaki znad Wisły
Polacy mają zresztą również wiele do zaoferowania. Pierwsze, co przychodzi nam do głowy, by mieć gorącą noc to oczywiście lubczyk. Można go znaleźć nawet na półkach w Tesco, gdzie ukrywa się pod wiele mówiącą nazwą "lovage". Choć to przyprawa nie w pełni polska, bo pochodząca z terenów południowo-zachodniej Azji, to jednak w naszej kulturze odgrywa rolę pierwszego afrodyzjaku. Ale możemy służyć innymi przykładami.
- Polecam chrzan - odkrywa tajemnicę Joanna, za dnia pokojówka w hostelu na Hammersmith, a nocą prawdziwy demon seksu. - Gdy mój kochanek wydaje się wyczerpany, nic tak nie podnosi go do życia, jak tost ze świeżo startym chrzanem. Wystarczy zresztą spojrzeć na kształt tego korzenia, by mieć skojarzenia z potężna erekcją.
Równie dobra na "te sprawy" jest surówka z selera, o którym cała ludowa Europa układała sprośne pieśni i legendy o jego nadzwyczajnej mocy. Nie do przecenienia jest też pietruszka. - Pod warunkiem, że zje się jej sporo - zastrzega nasza znawczyni. - Sama jej zażywam, bo wiem, że bardziej stymuluje właśnie kobiety.
To fakt - korzeń pietruszki zawiera olejek eteryczny zwany apiolem. Ma on działanie pobudzające, lekko psychotropowe i... drażni macicę, co na wiele pań działa niezwykle stymulująco.
Czytelnicy podpowiedzą
"Laif" proponuje nadal wyrzucać wszystkie oferty z viagrą i cialisem do kosza i skorzystać z możliwości, jakie dają nam kultury innych ras i narodowości obecnych w Londynie i całej Wielkiej Brytanii. Czekamy też na przepisy i kulinarne podpowiedzi naszych czytelników, jakimi sposobami wzbogacić erotyczne doznania. Zapraszamy na łamy! Wasze propozycje można kierować na adres: editorial@laif.co.uk
Adam Skorupiński
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: viagra, penis, podniecenie, erekcja