26-letni Paweł Damek musiał zrezygnować z pracy sprzątacza po tym, jak codziennie rano musiał znosić poniżenia i znęcania ze strony brytyjskich nastolatków.
26-letni Paweł Damek musiał zrezygnować z pracy sprzątacza po tym, jak codziennie rano musiał znosić poniżenia i znęcania ze strony brytyjskich nastolatków. Smaku całej historii dodaje fakt, że 26-latek był bezdomny i mimo tego próbował legalnie pracować. Kilkakrotnie musiał zmieniać pracę z powodu szykan i ataków ze strony okolicznych gangów. Paweł był gotowy pracować nawet za 20 funtów dziennie, choć ciężko z tego wyżyć. W ostateczności Polak jednak nie zamierza zmienić swojego statusu społecznego, podobnie jak i inni bezdomni. - Najgorsze jest to, że wszyscy bezdomni preferują być bezdomnymi tutaj aniżeli w ich własnym kraju - twierdzi Philip Burke, z Simon Comunity dla bezdomnych. Organizacje charytatywne pękają w szwach. Większość bezdomnych to obywatele Wschodniej Europy, którzy zaczęli się tu zjawiać po 2004 roku.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: organizacje charytatywne dla bezdomnych, szykanowa nie bezdomnych, problem bezdomności