Belgijski piłkarz Vincent Kompany, odwołany z igrzysk przez swój klub HSV Hamburg, nie wrócił do Niemiec, bo... spóźnił się na samolot.
Tajemniczy wirus Rooneya > > >
Zgodnie z niedawną decyzją Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu piłkarskie kluby mają prawo nakazać swoim zawodnikom wycofanie się z igrzysk i powrót do klubu. Z opcji tej skorzystał niemiecki klub HSV Hamburg nakazując Kompany’emu niezwłoczny powrót. Belgijski obrońca miał dziś stawić się na treningu HSV w Niemczech, ale... spóźnił się na samolot i nadal przebywa w Pekinie. W związku z tym, że reprezentacja Belgii cały czas bierze udział w turnieju, może Kompany liczy, że jeśli przegapi jeszcze kilka(naście) lotów, będzie miał nawet szanse załapać się na mecz o medal...
MZ
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: HSV, Belgia, igrzyska, Pekin