Brytyjczycy coraz trudniej znoszą przyjeżdżających na Wyspy do pracy.
Zabierają nam pracę, zasiłki, mieszkania, łóżka szpitalne i miejsca w szkołach. Pozbawiają naszą młodzież perspektyw, wpędzając ją w pijaństwo, narkomanię i przestępczość. Sprawiają, że chcemy opuścić swój kraj. Tak myśli, jak się okazuje, większość Brytyjczyków.
- Nie rozumieją mnie w moim własnym kraju. Sprawiają, że czujemy się obcy, będąc przecież u siebie - mówi 35-letni Ricky, stolarz z południowego Londynu. Ricky narzeka, że przez imigrantów musiał obniżyć ceny za swoje usługi do 30 funtów za dzień, co stanowi poważny ubytek w jego dochodach. - Niedługo pewnie zostanę w ogóle bezrobotny albo po prostu zbankrutuję przez Polaków. Wszystko dzięki polityce Partii Pracy - wyrzuca z siebie z goryczą.
Degradacja i skandal
Ricky wspomina, jak znajomy Brytyjczyk w poszukiwaniu pracy udał się do Jobcentre, gdzie musiał stanąć na szarym końcu kolejki, która składała się z samych przybyszów z Europy Wschodniej. - To degradacja. I skandal, że ci ludzie obsługiwani są w pierwszej kolejności - wściekał się jego znajomy. - Każdy, nawet półmózgowiec, powinien się domyślić, że imigranci zabierają nam pracę. Brytyjska młodzież nie widzi przed sobą przyszłości, nie ma co ze sobą zrobić. Dlatego staje się taka brutalna, dlatego tyle pije - wyjaśnia 20-letni Barb, student teatrologii z Goldsmiths College. Dodaje, że to spisek przeciwko brytyjskiemu społeczeństwu.
Fuc*** Poles!
- Byłam ofiarą rasizmu. Pamiętam, jak szłam z koleżanką ulicą, gdy zatrzymał się przy nas samochód pełen czarnych facetów - wspomina ze zgrozą 22-letnia Marta. - Jeden zagwizdał na nas i zapytał, czy jesteśmy z Polski. Byłyśmy pewne, że próbują nas poderwać, więc znudzone odpowiedziałyśmy, że tak. Wtedy tamten wybuchnął: "To wracajcie, skąd przyjechałyście! Wracajcie do swojego pier. kraju!" Byłyśmy w zupełnym szoku - opowiada o swojej pierwszej dłuższej wizycie w Wielkiej Brytanii w 2005 roku. Po tym incydencie studentka psychologii na wakacyjne saksy woli wybierać się do Hiszpanii.
Nie kradnę!
- Na pewno nie przyjechałem tu nikomu kraść pracy - obrusza się Kuba, który dwa lata temu jednocześnie ciężko pracował w firmie pocztowej i w barze. - Na początku bardzo ciężko harowałem w fabryce i to za bardzo marne pieniądze. Mało Anglików z nami pracowało nie dlatego, że nie było tam dla nich zatrudnienia. Wręcz przeciwnie! - odpowiada na zarzuty. - Oni byli po prostu zbyt leniwi, nie chcieli pracować ani za taką stawkę, ani w takim miejscu.
Nienawidzę was!
W Londynie od grudnia 2006 roku do listopada 2007 roku dokonano 4500 przestępstw wobec Polaków. 48 zakwalifikowano jako przestępstwa na tle nienawiści rasowej. W Edynburgu czy Irlandii Północnej - znacząca część tzw. "hate crimes" wymierzona jest w Polaków. Jak jednak podkreśla policja, większość przestępstw na tle rasowym wobec Polaków pozostaje nieujawniona.
Okiem Brytyjczyka:
83% - UK przeżywa imigracyjny kryzys
66% - Imigrację do UK trzeba ograniczyć
58% - Imigranci zaszkodzili brytyjskiej kulturze
47% - Imigranci zabierają nam pracę i zaniżają płace
15% - UK trzeba całkowicie zamknąć przed imigrantami
Źródło: sondaż YouGov dla Channel 4
Joanna Berendt
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: imigrant, emigracja, rasizm, Wielka Brytania, brytyjczycy, Edynburg, Irlandia Północna