Wysokie kwalifikacje przeszkadzają Polakom w zdobyciu pracy na Wyspach.
Dam pracę! Na biegunie południowym >>
Gdy kilka lat temu zaczął się w Polsce tzw. wyścig szczurów, wszyscy starali się jak najbardziej podnieść swoje kwalifikacje. Zdobywali tytuł magistra, kończyli studia podyplomowe, zapisywali się na dodatkowe kursy, nie wspominając o nauce trzech języków obcych jednocześnie. Kurs szybkiego czytania, patent żeglarski czy znajomość technik tajskiego masażu również mogły się przydać. Świadczą bowiem one o tym, że delikwent jest w stanie obok pracy prowadzić jeszcze normalne życie, a nie jest obsesyjnym pracoholikiem. Tylko czy aby na pewno pomoże to nam w zdobyciu wymarzonej posady?
Nie mam ambicji!
Edyta do Wielkiej Brytanii przyjechała siedem lat temu. Zaczęła szukać pracy w swoim zawodzie w Londynie. Myślała, że nie będzie miała problemów. Miała dyplom tłumacza przysięgłego, mnóstwo pokończonych dodatkowych kursów, a także poza angielskim do perfekcji opanowane inne języki obce: niemiecki oraz włoski. Sprawa okazała się jednak dużo trudniejsza niż się spodziewała. - W czasie którejś z kolei rozmowy w sprawie pracy usłyszałam, że mam zbyt wysokie kwalifikacje - zaczyna opowiadać Edyta. - Powiedziano mi wielokrotnie, że mając takie CV, nikt nie będzie mi w stanie zapłacić odpowiednio do moich kwalifikacji. Aż się zaczęłam zastanawiać: „I po co ci to było?!”. Tyle lat nauki, dokształcania się i okazuje się, że niepotrzebnie. Obawiano się, że szybko odejdę, jak tylko trafi się coś lepszego - tłumaczy.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Za dobrzy na pracę, zbyt wykwalifikowani, praca