Firma LiveLuggage podjęła bodajże pierwszą próbę wypełnienia niszy na rynku... walizek.
Widać od razu, że pracownikom firmy dano do wyboru stworzenie nowego produktu lub zasiłek. Postanowili więc skomplikować prosty jak drut projekt zwykłej walizki. Dokonali tego szpikując ją elektroniką. Wynikiem ich wysiłków jest właśnie LiveLuggage Power - Assisted Suitcase, czyli walizka ze wspomaganiem.
Zamontowane w kołach silniki ponoć redukują siłę potrzebną do transportu o 85%, więc ważąca np. 25 kilo walizka sprawia wrażenie jakby ważyła niecałe 3 kg. Tu warto zauważyć, że dobrze wyważony bagaż na kołach wymaga niewiele siły, chyba że trzeba go podnieść. Niestety, LiveLuggage nam w tym nie pomoże, bo doda do wagi fatałaszków ciężar baterii i innego wbudowanego ustrojstwa.
Kolejnym "ulepszeniem" jest "uchwyt antygrawitacyjny". Dokładnie nie wiadomo co to znaczy, chyba że firmie udało się opanować rewolucyjną technologię lewitacji, która na zawsze zmieniłaby przecież oblicze świata. W przeciwnym razie tę "antygrawitację" trzeba raczej zaliczyć do chwytów reklamowych.
Ostatnią zaletą walizki ma być odporność na kradzież, choć nie wiadomo w jaki sposób zaawansowana technologia powstrzyma złodzieja przed przerzuceniem bagażu przez ramię i wyjście najbliższymi drzwiami. A może kupując walizkę za jedyne 1300 dolarów otrzymamy produkt, który sam dowiezie się na dworzec lub lotnisko, a przy próbie kradzieży złapie złodzieja za rękę i przytrzyma aż do przyjazdu policji?
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: walizki, gadżety, liveluggage