Co dzień ukazują się tysiące ogłoszeń, w tym również towarzyskie. Swego rodzaju novum okazała się dla mnie kategoria "Bez podtekstów. Jak wygląda "bezpodtekstowe" ogłoszenie towarzyskie? Opatrzone są określeniem new! Więc zaintrygowana rozpoczynam wnikliwe studiowanie. A jest co robić...
Mamy szukają mam
W przypadku tych ogłoszeń naprawdę trudno dopatrzeć się podtekstu. Znudzone kobiety szukają po prostu koleżanek, "psiapsiółek" na spacery do parku i ploteczki przy kawie, a dla swych pociech towarzyszy zabaw. Równie ważna jest oczywiście wymiana doświadczeń. Wnikliwsza lektura krótkich notek ukazuje ich drugie dno. Gdy para z dzieckiem szuka pary z dzieckiem do wspólnego zamieszkania "Może nawet wchodziłaby w grę wzajemna opieka nad dziećmi na parę godzin w ciągu dnia". A że rodzina poszukująca reklamuje się jako niegłupi i umiarkowanie rozrywkowi ludzie podtekst umyka w tle. Do myślenia daje ogłoszenie mamy, lat 26, która napiłaby się herbatki z inną mamą. Dlaczego więc tytułuje swój anons "Młode mamy (ale niekoniecznie)"? Niekoniecznie mamy, niekoniecznie młode czy poszukiwany jest dowolny smakosz earl grey? Co najmniej zastanawiające... Dla innej desperate housewife nawet odległość nie gra roli.
Znajomy poszukiwany/poszukiwana
To chyba przypadłość XXI wieku, że przyjaciół i znajomych szuka się w Internecie. Pewna osamotniona osóbka przedstawia się jako miła i sympatyczna, "...nawet mam poczucie humoru...", szalenie się nudzi, czego dowodem z całą pewnością jest treść tego ogłoszenia. Jakby tego było mało, uderza w sentymentalną nutę, prosząc o kontakt, bo inaczej zostanie pierwszą na świecie ofiarą śmiertelną nudy. Kolejne ogłoszenie niestety nie jest zaadresowane do wszystkich. Żeby móc na nie odpowiedzieć, trzeba spełniać szereg warunków, m.in. mieścić się w przedziale wiekowym. Inna poszukiwaczka jasno określa swoje gusty muzyczne oraz pochodzenie, prosząc o kontakt krajan z jej regionu Polski. Całość rzeczywiście pozbawiona jest podtekstu, dzięki niezwykle czytelnemu post scriptum: "nie jestem zainteresowana seksem, więc jeśli szukasz laski, to to nie ja :)". To rozumiem! Inni emigranci również poszukują znajomych bez podtekstów. Jasno stawiają sprawę: "jeśli chcesz być naszym znajomym musisz mieć domek w Brighton i tanio wynajmować nam pokoik w sezonie". Natknąć się również można na zdesperowane brakiem znajomych nastolatki, tudzież na cierpiącą na nadmiar kolegów, a niedobór koleżanek młodą osóbkę.
Podtekstu brak, drugiej połówki również
"Bez podtekstu" oznacza coraz częściej "bez owijania w bawełnę". Hołdując tej zasadzie ogłaszają się "bezpodtekstowi" samotni. Szukają osób potrafiących szczerze kochać lub czują się wyalienowani w tym zwariowanym mieście. Fajny i młodo wyglądający 30-latek nareszcie znalazł czas na poznanie dziewczyny. Przez ogłoszenie w Internecie. Moim ulubionym jest anons dotyczący znalezienia współlokatorki do "dwójki". "Wiadomo że "dwójka" powinna być tańsza dla nas obojga niż wynajem "jedynki" przez siebie samego..." argumentuje ogłoszeniodawca. A na imię ma Klaudiusz. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Podobno... W nieco inną strunę uderza pewny siebie ktoś, "...kogo prawie niemożliwe tu znaleźć". Każda kobieta zawiedziona facetami w Londynie powinna skorzystać.
Polacy łączcie się!
Jeżeli ktokolwiek jeszcze raz wspomni o ekspansji Polaków na Wyspy Brytyjskie po prostu nie uwierzę! Czytam ogłoszenia, a z nich jasno wynika, że są jeszcze osamotnieni przybysze znad Wisły w UK. Jedno z nich jest nawet dramatycznie zatytułowane " Rodacy szukam was!!!", bo "...razem będzie raźniej.". A podobno jednym z najczęściej słyszanych języków na ulicach Londynu jest polski. Londynu czy Lądka Zdroju? Według Brytyjczyków podtekst jest widoczny gołym okiem. Nie ma z kim wódeczki się napić.
Miszmasz
Bez podtekstów poszukiwani są również wokaliści, fryzjerka z Jawora ("tylko w jej ręce oddam moje włosy") oraz fryzjer w celu "obcięcia się dwa razy w tygodniu" (tanio!). Zapalony basista poszukuje zespołu, najlepiej z salką, bo sprzętu brak. No i gdzie tu podtekst? Że rodzaj muzyki wykonywanej nie gra roli? Bez ogródek poszukiwani są również chętni do pracy w gejowskiej agencji towarzyskiej. Dyskrecja i ochrona gratis! Aż strach pomyśleć, co dostałby pracownik w zamian za nieco wyższe składki. Ginekologa na zawołanie? Z całą pewnością drugiego dna nie posiada ogłoszenie dotyczące wokalistki specjalizującej się w techno music. Anons niby bez podtekstu, ale za to poszukiwana jest osoba znająca trudną sztukę improwizacji wokalnej oraz pisząca własne techno teksty.
Joanna Boguszewska
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: ogłoszenia towarzyskie