Trwa proces pracodawców, którzy oskarżeni są o zaniedbanie swoich obowiązków i spowodowanie śmierci polskiego pracownika.
24-letni Marek Mikołajczyk był zatrudniony przez firmę Zenith Nurseries Ltd. z Vale, niedaleko Evesham. Tamtego dnia w marcu zeszłego roku pracował na farmie ze swoim bratem, gdy podnosząc rurę nawadniającą, dotknął niechcący drutu wysokiego napięcia. Zmarł na miejscu. - Nie sądziłem, że coś takiego mogło się zdarzyć. Nie zwracałem uwagi na żadne znaki, ale też nikt mi nie powiedział, że powinienem zachować specjalną ostrożność - zeznał brat nieżyjącego Polaka. Wojciech Cieślak, który sprawował funkcję "team leadera", przyznał, że on sam także nie brał udziału w żadnych szkoleniu, jak zachowywać się w pobliżu drutów wysokiego napięcia. Menedżerowie, Francesco i Giacomo Barone, obaj zamieszkali w Evesham, w czasie rozprawy odmówili komentowania sposobu, w jaki przeszkalają swoich pracowników sezonowych. Sugerowali jednak, że tragicznie zmarły Polak mógł zginąć z własnej winy.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: spowodowanie śmierci pracownika