To największy przekręt na skradzionych kartach kredytowych w historii Wielkiej Brytanii! Gang, w którym Polacy grali pierwsze skrzypce, zarobił przeszło 17 milionów funtów.
Pięcioro przestępców pławiło się w luksusie za pieniądze wykradane z amerykańskich kart kredytowych. Swoją bazę mieli w Londynie. Teraz międzynarodowy gang spędzi część życia w mniej komfortowych warunkach, za kratami.
- Policjanci wpadli na trop szajki, gdy na dworcu Victoria zatrzymali Dariusza Żyłę, który miał przy sobie 40 kart pre-paid do telefonów komórkowych. Wszystkie miały zakodowane dane pochodzące ze skradzionych kart kredytowych - mówi inspektor Paul Shrubsole z British Transport Police. - Podczas przeszukania w jego domu znaleziono urządzenia do produkcji kart kredytowych i dokumentację zawierającą szczegóły międzynarodowych transferów, które ujawniły, że zatrzymany był tylko trybikiem w zorganizowanej operacji kradzieży pieniędzy.
Szajka światowców
Po aresztowaniu Żyły rozpoczęło się drobiazgowe śledztwo, które trwało 18 miesięcy. Specjalnie powołany do tej sprawy oddział BTP śledził działanie gangu po całej Europie i w Stanach Zjednoczonych, sprawdzał e-maile, billingi telefoniczne i operacje finansowe, by odkryć powiązania między osobami zamieszanymi w proceder. W tym czasie przez ręce przestępców przewinęło się 32 tysiące numerów kart kredytowych o wartości szacowanej na 17 milionów funtów. Brytyjska policja współpracowała przy tym dochodzeniu z FBI, Europolem, policją estońską i polską, a także bankami na całym świecie. Pieniądze pochodzące z kradzieży wędrowały do Polski, Estonii, Rosji, USA i na Wyspy Dziewicze. Akta sprawy urosły do 20 tysięcy stron.
Członkowie szajki posługiwali się fałszywymi dowodami, prawami jazdy i paszportami, więc ich namierzenie było niezwykle trudne. W końcu policjanci dotarli do kont bankowych małżeństwa Romana i Małgorzaty Zykin. Ślad prowadził do klubu sportowego w Paddington, skąd śledczy dotarli do domu podejrzanej pary. Czwartym zatrzymanym był Krzysztof Rogalski.
- Moi oficerowie musieli podróżować za granicę, by śledzić poczynania całej grupy - dodaje detektyw Shrubsole. - Ubezpieczali też ekstradycję kolejnego z podejrzanych z Estonii do UK. Policjanci przywieźli stamtąd Hannesa Pajasalu, który od razu trafił do aresztu w Londynie.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: szajka, pranie pieniędzy, Roman Zykin, Małgorzata Zykin, Dariusz Żyła