Poznałam młoda dziewczynę, mniej więcej w moim wieku. Ucieszyłam się ogromnie, ponieważ brakuje mi tutaj moich przyjaciółek z Polski. Niestety, już po kilku spotkaniach zauważyłam, że coś się zmieniło...
Szanowna Pani,
Niedawno poznałam młoda dziewczynę, mniej więcej w moim wieku. Od pierwszego zdania świetnie nam się rozmawiało. Ucieszyłam się ogromnie, ponieważ brakuje mi tutaj moich przyjaciółek z Polski. Nie ma jak to spotkać się i pogadać o wszystkim i o niczym. Same dziewczyny bez chłopaków zupełnie inaczej się zachowują. Potrafią śmiać się, żartować. Niestety, już po kilku spotkaniach zauważyłam, że coś się zmieniło. Rozmowa się nie kleiła, brakowało tematu, milczenie było coraz dłuższe. Doszłam do wniosku, że dalsze spotkania nie mają sensu. Nie bardzo więc rozumiem, dlaczego czuję smutek i niezadowolenie. Przecież sama zdecydowałam, że szkoda czasu. Co Pani myśli o tym? Czy dobrze zrobiłam?
Z poważaniem Iza P.
Miła Pani Izo,
Z Pani listu wynurza się wrażliwa, lgnąca do ludzi młoda osoba, otwarta na nowe znajomości, budująca nowe życie w nowym miejscu... Po pierwszym udanym spotkaniu prawdopodobnie widziała Pani oczami wyobraźni rodzącą się przyjaźń, wspólne spacery, niekończące się rozmowy telefoniczne, zwierzenia i łączące się z tym... poczucie bezpieczeństwa. Wiadomo przecież, że przyjaciółka zainteresuje się, co się z nami dzieje. Jak będzie trzeba to nawet przyjdzie, zrobi herbatę, powie dobre słowo.
Czy nie myśli Pani, że marzenia i wyobraźnia wyprzedziły trochę rzeczywistość? Proszę przez chwilkę zastanowić się jak to było od początku. Dwie obce sobie osoby spotkały się, znalazły wspólny temat, spędziły świetnie prawdopodobnie krótki okres czasu. Wszystko pachniało radością, pogodą i nadzieją. Początek zapowiadał przyszłość. Niestety, oczekiwania, które szły za tym, nie miały jednak oparcia w wiedzy o drugim człowieku sprawdzonej czasem i wydarzeniami. Oparte były tylko na nadziei i dobrych chęciach.
Oczywiście warto pamiętać, że intuicja bardzo często jest dobrym „drogowskazem” do tego, co się zdarza albo może zdarzyć. Tym razem okazało się inaczej. Proszę spróbować zatem potraktować to przypadkowe spotkanie jako piękny choć nie trwający długo prezent, który w którymś momencie Pani życia przyniósł radość i uśmiech. W danej chwili spełnił swoją rolę. Proszę postarać się przyjąć świat takim jaki jest. Tylko dzieci wychowane na bajkach z cudownym zakończeniem mogą bezkrytycznie wierzyć, że zawsze wszystko dobrze się kończy. My dorośli już ludzie widzimy świat ze wszystkim pięknem nas otaczającym i całym złem, które się zdarza. Na szczęście dobra jest więcej. Gdyby było odwrotnie to już dawno by nas nie było.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: przyjaciółka na emigracji, psychoterapia, porady psychoterapeuty