23-letniemu kapralowi Tomosowi Stringerowi odmówiono przyjęcia w hotelu w Woking, Surrey, bo był żołnierzem.
Ochroniarz Blaira gubi broń w Starbucksie >>
Stringer wrócił do Anglii z Afganistanu z powodu okaleczenia, jakiego doznał na froncie. Na miejscu dowiedział się o śmierci przyjaciela. Pojechał do Woking, aby pomóc w organizacji jego pogrzebu. Niestety obsługa hotelowej recepcji nie była pomocna.
Żołnierzowi odmówiono prawa wynajęcia pokoju, bo według polisy hotelowej żołnierze nie mogą się tam zatrzymywać. Biedny Tomson noc musiał spędzić w samochodzie.
Kapral powrócił do Afganistanu, ale jego rodzina toczy własną bitwę. Do walki został również włączony minister obrony Derek Twigg, który opisał postawę hotelu jako „szokującą i niegodną”.
Kiedyś żołnierze w ramach akcji zbrojnych mogli bez protestu zająć każde domostwo, teraz na terenie byłego imperium nie są mile widziani nawet jako cywile i za zapłatą.
EB
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony laif.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Portalu Laif. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@laif.co.uk.
Tagi: Tomos Stringer, Afganistan, Woking, Surrey, Żołnierz, kapral, Metro hotel